- Ludzie na plaży przebywają od rana, pierwsi plażowicze przychodzą, zanim ratownicy rozpoczną pracę- przyznaje Maciej Gęborys, ratownik Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, który patroluje łomżyńską plażę miejską. Podczas upalnych dni plaża i bliskie sąsiedztwo orzeźwiającej wody to prawdziwy ratunek dla wielu łomżyniaków. Mieszkańcy miasta przychodzą na plażę i w czasie urlopu, i po pracy, by odpocząć i "naładować akumulatory".
- Jesteśmy na plaży z całą rodziną, ja tuż po pracy, po nocnej zmianie, żona zaś idzie do pracy jutro- opowiada spotkany mieszkaniec miasta, który na miejskie kąpielisko przybył razem z trójką dzieci.
Dla wielu łomżyniaków miejska plaża to jedyny sposób na to, by poczuć lato i zdobyć piękną opaleniznę.
- W ciągu tygodnia nie ma innej możliwości, tylko plaża w Łomży. Może w weekend uda się wyjechać nieco dalej, nad jezioro- zastanawia się napotkana plażowiczka.
Niewątpliwie jednak w upalne dni miejskie kąpielisko to ulubione miejsce wielu łomżyniaków. Tu mogą odpocząć i popływać pod okiem ratowników Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy dbają, by kąpiący się nie opuszczali bezpiecznej strefy wydzielonej bojami.
- To najczęstsze "przestępstwo", szczególnie wśród młodych ludzi- uśmiecha się ratownik Maciej Gęborys. - Plażowicze często też zapominają o tym, że wchodząc do wody trzeba schładzać się stopniowo. Pływać można ok. godzinę po posiłku, a na pewno nie po spożyciu alkoholu- przypomina. - Jeśli będziemy pamiętali o tych zasadach, wypoczynek będzie bezpieczny i udany.
Plaża miejska czynna jest codziennie, do końca wakacji. Ratowników można spotkać na niej każdego dnia, od godz. 11.00 do 19.00. W weekedny, przy ładnej pogodzie, ratownicy pracują godzinę dłużej.