Reklama

[VIDEO+FOTO] Wicelider pokonany, ŁKS kontynuuje zwycięską passę!

05/05/2012 21:32

Wielkie emocje na trybunach i nieustępliwa, twarda walka na boisku, towarzyszyły spotkaniu ŁKS-u 1926 Łomża z Warmią Grajewo. Po golach strzelonych na początku i na końcu I połowy meczu, ŁKS 2:0 pokonał wicelidera i dopisał sobie zasłużone 3 punkty. Nie zmieniło to jednak sytuacji biało-czerwonych w tabeli III Ligi, bo choć dystans do Warmii zmalał do 1 pkt, to wyjazdowa wygrana Olimpii Zambrów w Lubawie sprawiła, że nasz klub pozostał na 4. miejscu, a Olimpia zrównała się punktami z Grajewem. Natomiast w niedzielę swój mecz rozegra w Kolnie Start Działdowo. Czy zaprzyjaźniona z Łomżą drużyna Orła zdoła "urwać" punkty liderowi?

Opiekunowie ŁKS-u nie mogli sobie wymarzyć lepszego początku tego spotkania. Biało-czerwoni rozpoczęli mecz mocno zmotywowani i natychmiast zepchnęli Warmię do głębokiej defensywy. Efekt przyszedł bardzo szybko, bo już w 4 min.  z zamieszania w polu karnym, po kolejnych dośrodkowaniach z prawej i lewej strony pola karnego, skorzystał Mateusz Laskowski i z bliskiej odległości umieścił piłkę w bramce przyjezdnych.

Po wznowieniu gry nadal przeważał ŁKS, ale na kolejny celny strzał kibice musieli poczekać do 15 min. Wtedy to na uderzenie z 20 metrów zdecydował się Patryk Szymański, jednak strzegący bramki gości Krzysztof Gieniusz zdołał odbić piłkę na rzut rożny.

Reklama

W 26 min. piłkę, po faulu obrońcy Grajewa, ustawił sobie na 25 metrze Karol Drągowski, a uderzona przez niego futbolówka przeleciała tuż nad bramką gości. Natomiast na pierwszy strzał piłkarzy Warmii towarzyszący im kibice musieli czekać aż do 29 min. Piłka uderzona z dość dużej odległości minęła jednak słupek bramki bezrobotnego od początku meczu Daniela Iwanowskiego.

W 41 min., po błędzie obrońców Warmii Szymański przechwycił niedokładnie zagraną w poprzek boiska piłkę i pognał z nią w stronę bramki Gieniusza. Jego zagranie w pole karne padło jednak łupem wracającego obrońcy, który uprzedził w tej sytuacji Adriana Mleczka, wychodzącego już na idealną pozycję do strzału. Wkrótce okazało się, że co się odwlecze, to nie uciecze. W 44 min. piłkę w środku pola otrzymał Karol Drągowski. Nie niepokojony przez defensorów Warmii, spokojnie podszedł z nią kilka metrów w stronę pola karnego i wciąż nie atakowany wykorzystał pasywną postawę obrony, by dokładnie przymierzyć z dystansu. Piłka uderzona z 25 metrów lewą nogą odbiła się jeszcze od słupka, po czym wpadła do bramki.

Reklama

- Trener w szatni mówił, że mam korzystać z tej lewej nogi, więc skoro nadarzyła się okazja, to postanowiłem spróbować - powiedział strzelec drugiego gola dla ŁKS-u.

Drugą połowę to Warmia rozpoczęła nieco lepiej, a ŁKS trochę się cofnął, nastawiając się na grę z kontry. Po kilku minutach i trudnej interwencji Daniela Iwanowskiego w 48 min. biało-czerwoni doszli jednak do wniosku, że najlepszą metodą obrony wyniku jest atak i obraz gry na boisku powrócił do tego znanego z pierwszej części meczu. W 54 min. Robert Cychol uderzył piłkę z 20 metrów, lecz bramkarz Grajewa był tym razem na posterunku. Minutę później w dobrej sytuacji znalazł się po raz drugi tego dnia Laskowski. Po podaniu Jakuba Ambrożewicza "Laska" miał piłkę na 16 metrze, a przed sobą tylko bramkarza. Niestety uderzona przez niego futbolówka minimalnie minęła prawy słupek bramki.

Reklama

ŁKS wciąż nie dawał za wygraną i w dalszym ciągu atakował. W 58 min. świetne, prostopadłe podanie otrzymał szalejący jak zwykle na skrzydle Szymański. Pomocnik biało-czerwonych znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale i on nie miał szczęścia i podobnie jak 3 min. wcześniej Laskowski, strzelił obok prawego słupka. Za to w 60 min. powinno być 3:0 i trudno wytłumaczyć, jakim cudem po raz kolejny Laskowskiemu udało się nie trafić w tej sytuacji do bramki. W środku boiska Robert Cychol odebrał piłkę zawodnikowi Warmii i pobiegł z nią w stronę bramki Gieniusza. Będą już na wysokości pola karnego idealnie wyłożył ją wbiegającemu w "piątkę" Laskowskiemu, który tylko sobie znanym sposobem posłał futbolówkę z odległości 3 metrów obok bramki.

Kolejna szansa na podwyższenie wyniku pojawiła się bardzo szybko, bo już po minucie. Po faulu na 30 metrze piłkę ustawił sobie Drągowski. Po jego bezpośrednim uderzeniu bramkarz przyjezdnych nie miał szans na obronę, a piłka po raz drugi po strzale Drągowskiego trafiła w słupek. Tym razem jednak słupek pomógł bramkarzowi a nie strzelcowi i wynik w dalszym ciągu pozostał bez zmian.

Reklama

W 74 min. po raz drugi do wysiłku zmuszony został Iwanowski. Po uderzeniu Marcina Strzelińskiego bramkarz ŁKS-u popisał się bardzo ładną paradą i to już był koniec jego pracy w tym meczu.

Jeszcze w 83 min. uderzeniem zza pola karnego, bramkarza gości próbował zaskoczyć Szymański. Choć strzał był celny, to jednak udanie interweniował w tej sytuacji Gieniusz.

- Wygrał zespół zdecydowanie lepszy, tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Drużyna z Łomży była bardziej zdeterminowana, bardziej waleczna, więcej biegała, więcej walczyła i zasłużenie wygrała. Można powiedzieć, że na pierwszą połowę nawet nie wyszliśmy, bo pierwsze 45 minut było fatalne w naszym wykonaniu. W drugiej połowie troszeczkę lepiej to wyglądało, ale też nie na tyle, by osiągnąć tutaj dobry rezultat. Wydaje mi się, że gdybyśmy przegrali tu 4 czy 5 do 0, to nie moglibyśmy mieć pretensji - stwierdził po spotkaniu grający trener gości Marcin Strzeliński.

Reklama

- Zgodzę się, że dzisiaj byliśmy troszeczkę lepsi, ale bardzo chcieliśmy tego zwycięstwa. Chłopaki zostawili dzisiaj na boisku mnóstwo zdrowia, walki, także myślę, że dzisiaj wygraliśmy zasłużenie - powiedział trener Mroczkowski.

ŁKS 1926 Łomża - Warmia Grajewo 2:0 Bramki: Laskowski (4"), Drągowski (44") ŁKS: Iwanowski, Staniórski, Tarnowski, Urban, Cychol, Drągowski, Bernatowicz, Ambrożewicz (80" Tadaj), Mleczek (75" Sawko), Szymański (87" Śliwecki) Warmia: Gieniusz, Arciszewski, Naliwajko, Domurat, Randzio, Kowalko, Górski, Kosiński, Tuzinowski, Wierzbicki, Strzeliński Statystyki: ŁKS - Warmia | Strzały: 21 - 8 | Strzały celne: 6 - 4 | Rzuty rożne: 7 - 4 | Spalone: 1 - 0 | Żółte kartki: 2 - 2
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości