Ponad 10 tys. uczniów po dwóch tygodniach ferii zimowych usłyszało dziś pierwszy dzwonek szkolny. Do tej pory żadna ze szkół w mieście nie zdecydowała się zamknąć placówki z powodu silnego mrozu. W całym województwie na ten krok zdecydowało się już kilkanaście szkół.
- W tej chwili nie mamy takich informacji dotyczących szkół znajdujących się pod naszą jurysdykcją- dowiedzieliśmy się w łomżyńskiej delegaturze Kuratorium Oświaty w Białymstoku.
Informację tę potwierdza Anna Sobocińska, rzecznik prasowy prezydenta Łomży.
- Żadna z łomżyńskich szkół nie zgłaszała do miasta informacji, że temperatura w placówce jest zbyt niska, aby mogły uczyć się w niej dzieci. W szkołach normalnie rozpoczęły się zajęcia- mówi rzecznik.
W województwie podlaskim na zamknięcie szkół zdecydowało się kilkunastu dyrektorów. Są to szkoły w gminie Drohiczyn, w Gródku i Dziadkowicach, a także w gminie Wiżajny i Mońki. Dzieci uczące się w tych placówkach to głównie uczniowie dojeżdżający.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, szkoła może zostać zamknięta na wniosek dyrektora szkoły, jeśli przez dwa kolejne dni, temperatura powietrza mierzona o godz. 21.00 wynosi minus 15 st. C lub mniej.
Mroźna temperatura, wg synoptyków, utrzyma się jeszcze przez kilka dni. Dziś w ciągu dnia na termometrach zobaczymy ok. 13 kresek poniżej zera, jutro będzie nieco cieplej- do ok. -8 st. C. Siarczyste mrozy powrócą znów pod koniec tygodnia.