Ponad 174 tys. zł brutto przez około pięć miesięcy pracy w Banku Gospodarstwa Krajowego zarobił łomżyński poseł Lech Kołakowski. O zatrudnieniu obecnego wiceministra rolnictwa zrobiło się głośno w ubiegłym roku, kiedy jego powrót do klubu PiS zbiegł się z nową wysoko płatną pracą.
Przypomnijmy, że w 2020 r. Lech Kołakowski został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości za głosowanie przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Po tym wydarzeniu wystąpił z PiS. Z kolei w czerwcu tego roku dołączył do Partii Republikańskiej. W lipcu br. cała Polska usłyszała, że poseł został również doradcą zarządu prezesa BGK - jedynym banku w całości należącym do państwa.
Do tej pory Lech Kołakowski nie chciał ujawnić, ile zarobił pracują kilka miesięcy w banku. Szczegóły wynagrodzenia w BGK poznaliśmy jednak za sprawą oświadczenia majątkowego za 2021 rok, opublikowanego na stronach Sejmu.
Z dokumentu wynika, że z tytułu zatrudnienia w Banku Gospodarstwa Krajowego Lech Kołakowski w ubiegłym roku zarobił blisko 175 tys. zł, czyli około 35 tys. miesięcznie.
Dodatkowo….
Z Sejmu Kołakowski otrzymał także ponad 37,4 tys. zł diety parlamentarnej oraz blisko 68 tys. zł uposażenia. Dodatkowo w 2021 roku otrzymał ponad 18,3 tys. zł za pracę w resorcie rolnictwa. Wśród swoich dochodów poseł wykazał też dwa akty notarialne dotyczące przyjęcia spadku po matce.
Lech Kołakowski wykazał oszczędności w wysokości 265 tys. zł. Jest współwłaścicielem domu, z udziałem w gruncie, o powierzchni 215 m2 o wartości 400 tys. zł. Ponadto jest właścicielem budynku mieszkalno-usługowego w rozbudowie o wartości 1,6 mln zł oraz domu i budynku gospodarczego o wartości 600 tys. zł.