Nawet ulewny deszcz nie przeszkodził uczestnikom pierwszego Festynu na Jana, który po południu rozpoczął się na Starym Rynku. Zabawa, która przed godz. 21.00 przeniosła się nad rzekę, trwała do późnej nocy.
- Festyn ma być zabawą, jakiej chcielibyście dla siebie- zachęcała przed rozpoczęciem imprezy Aleksandra Chaberek, jedna z organizatorek zabawy.
Festyn na Jana przyciągnął kilkuset mieszkańców, spragnionych kontaktu z ekologią, naturą i relaksu po tygodniu pracy. Łomżyniaków nie przestraszył nawet ulewny deszcz, który po godz. 18.00 przeszedł nad miastem.
- Wszystko to tylko podkreśliło "luz" zabawy- mówi Agnieszka Tarczewska z Łomży. - Organizatorzy pokazali, że Łomża ma potencjał, tylko trzeba go umiejętnie wyciągnąć na światło dzienne.
Ogromnym powodzeniem cieszyły się stoiska z ziołami i naturalnymi przyprawami. Dzieci z zafascynowaniem oglądały zaś preparaty umieszczone pod mikroskopem i brały udział w zabawach plastycznych.
Po godz. 20.00 uczestnicy przenieśli festyn nad Narew. Zgodnie ze zwyczajem nocy świętojańskiej, rzeką spłynęły wianki. Potem zapłonęło ognisko. Zabawa i atrakcje Festynu na Jana zatrzymały łomżyniaków nad rzeką do późnego wieczora.