- Ciągle szukamy Łukasza. Jednocześnie bardzo prosimy wszystkich, by nie zaczepiali nas, nie przekazywali złych plotek, nie napędzali tworzenia fałszywych informacji. My i tak bardzo cierpimy- prosi Emilia Pruszko, siostra zaginionego pod koniec października Łukasza Pruszko. Wokół zaginionego chłopaka od kilku dni unosi się echo sensacji- został znaleziony bez nerki, bez głowy, odbył się jego pogrzeb. Wszystkim tym informacjom stanowczo zaprzecza zarówno rodzina zaginionego, jak i policja.
- Ludzie zaczepiają nas na ulicy, w pracy podchodzą czasem tylko po to, by zapytać, czy to prawda, że Łukasz odnalazł się w tragicznych okolicznościach- opowiada Emilia Pruszko.
Plotka ta obiegła Łomżę już kilka dni temu. Głosiła, jakoby Łukasz, porwany spod Biedronki, został znaleziony w okolicach Łomży- bez nerki, bez głowy... Informacjom tym zaprzecza kom.Sławomir Dąbrowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
- Nie znaleźliśmy żadnego ciała- mówi kom. Dąbrowski. - Poszukiwania zaginionego trwają.
Rodzinie Łukasza zachowanie mieszkańcow Łomży sprawia dużo bólu. Swoje wyjścia z domu ograniczyli tylko do przemieszczania się do pracy i sklepu, po niezbędne zakupy.
Jeszcze gorsze w skutkach są zachowania łomżyniaków, którzy przekonani, że Łukasz został odnaleziony, zrywają plakaty rozwieszone na ulicach.
- Czasem opadają nam już ręce- przyznaje Emilia Pruszko. - Bardzo prosimy o nieinformowanie nas o rzekomych odnalezieniach brata. To bardzo utrudnia nam normalne funkcjonowanie! My ciągle mamy nadzieję, że Łukasz odnajdzie się cały i zdrowy!- mówi z wiarą w głosie siostra zaginionego.
Rodzina dodaje, że jak tylko dowie się czegokolwiek na temat Łukasza, poinformuje o tym opinię publiczną.
- Jeśli żadnych informacji nie ma, oznacza to, że nadal szukamy- mówi Emilia Pruszko.
Łukasz Pruszko zaginął w niedzielę, 23. października. Mężczyzna ma 26 lat, ok. 190 cm wzrostu, jest szczupły. Od urodzenia ma bardzo charakterystyczny znak, zgrubienie nad lewym okiem. W dniu zaginięcia ubrany był w czarne spodnie, szary sweter z kapturem, białe adidasy i kurtkę moro. Ze sobą miał plecak, szary z wstawkami.
Archiwalny wywiad z rodziną poszukiwanego (03-11-2011r.)