Przyszłość spalarni w Czerwonym Borze wciąż stoi pod znakiem zapytania. Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zaskarżyło uchwałę Rady Gminy Zambrów, która doprowadziła do wstrzymania postępowania w sprawie warunków zabudowy inwestycji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku rozpatrzy jutro skargę Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Łomży na uchwałę Rady Gminy Zambrów. W lipcu rada podjęła decyzję o opracowaniu planu zagospodarowania przestrzennego dla Czerwonego Boru. Obejmuje on również teren, na którym miałaby powstać spalarnia. Doprowadziło to do zawieszenia postępowania w sprawie ustalenia warunków zabudowy dla tej inwestycji.
– W naszej ocenie wpływa to na fakt, że nie możemy realizować naszych inwestycji. Rozprawa odbędzie się jutro. Ministerstwo Obrony Narodowej również ustosunkuje się do sprawy – powiedział Radosław Żegalski, prezes MPEC-u.
Reklama
Wstrzymanie inwestycji rodzi pytania, czy spalarnia w ogóle powstanie. Wojsko miało być największym odbiorcą energii.
– Wojsko nadal proceduje pozwolenia na budowę na podstawie wydanych warunków przyłączenia z naszej firmy, ponieważ takie warunki mają moc prawną przez dwa lata. Wojsko przyjęło, że my te warunki spełnimy – dodał Radosław Żegalski.
Prezes wskazał również na zainteresowanie tematem lokalnych polityków, którzy pytają wojsko o bieżącą sytuację oraz o to, czy Agencja Mienia Wojskowego będzie dysponować odpowiednimi funduszami na budowę własnego źródła ciepła.