Reklama

Wojsko się wycofa? Czerwony Bór może zmienić przeznaczenie

15/07/2025 17:53

W ubiegły czwartek w jednostce wojskowej w Czerwonym Borze odbyło się spotkanie, które miało przesądzić o przyszłości tego strategicznego obiektu. Według naszych informacji w rozmowach uczestniczyli m.in. dowódca 2. Brygady Pancernej Legionów, przedstawiciele Agencji Mienia Wojskowego z Warszawy, włodarze gminy Zambrów, wójt gminy Łomża oraz przedstawiciele Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej z Łomży.

Stawką spotkania była przyszłość wojskowej lokalizacji, w której obecnie przebywa około 200 żołnierzy zakwaterowanych w kontenerach. Wojsko ma ambitne plany: już jesienią miała rozpocząć się budowa stałej infrastruktury. Docelowo, do 2028 roku, w Czerwonym Borze miało powstać nowoczesne zaplecze sztabowo-koszarowe, zdolne pomieścić nawet 5000 żołnierzy wraz z personelem cywilnym.

Jednak plan ten utknął na etapie zapewnienia podstawowych mediów: ciepła, wody oraz odprowadzania ścieków. Rolę dostawcy tych usług przejąć miało właśnie MPEC Łomża. Prezes tej spółki, Radosław Żegalski, zapewnia, że przedsiębiorstwo jest gotowe wesprzeć wojsko oraz mieszkańców sąsiednich miejscowości, oferując swoje usługi za symboliczną złotówkę. Jest jednak warunek: modernizacja przestarzałej kotłowni w Czerwonym Borze, która miałaby się stać nowoczesną instalacją do termicznego przetwarzania odpadów medycznych.

Reklama

- Chcemy dać wojsku wszystko, żeby mogli się w tej lokalizacji rozwijać. Docelowo przecież planowane jest tu 5000 żołnierzy. To duża szansa na rozwój gminy i regionu – mówi prezes łomżyńskiej spółki ciepłowniczej Radosław Żegalski. 

Przeszkodą jest brak wydania decyzji o warunkach zabudowy przez Gminę Zambrów. Władze zawiesiły w tej sprawie postępowanie na 18 miesięcy, mimo że wcześniej wydały decyzję środowiskową, określającą ekologiczne ramy tej inwestycji.

Przedstawiciele wojska postawili sprawę jasno: oczekują konkretnej deklaracji w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Bez zapewnienia infrastruktury jednostka wojskowa może stanąć przed koniecznością zbudowania własnych sieci, na co potrzebowałaby około 50 milionów złotych, w tym przypadku warunki zabudowy wydałby Wojewoda Podlaski, a nie Gmina. Jednak kwota ta najprawdopodobniej nie została przewidziana w budżecie MON, co rodzi pytanie o dalszą przyszłość jednostki.

Reklama

W tle całej sprawy w kuluarach pojawiła się sugestia, że wojskowe kontenery mogłyby zostać zaadaptowane na tymczasowy ośrodek dla cudzoziemców. Choć Urząd ds. Cudzoziemców trzy miesiące temu informował jedynie o planowanym remoncie istniejących obiektów, a nie o rozbudowie, to napięcie wokół tematu rośnie.

Wiele więc zależy teraz od decyzji samorządowych władz. Czy Gmina Zambrów przyspieszy wydanie niezbędnych zezwoleń i wraz z MPEC Łomża wypracuje kompromis? Czy wojsku uda się zrealizować swoje plany, a region zyska impuls do rozwoju dzięki stacjonowaniu dużej jednostki wojskowej? Sprawa jest otwarta, a zegar tyka. 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości