Reklama

Chciał kupić akcje jednej ze stacji paliw

14/01/2023 10:06

Kolejni mieszkańcy naszego regionu zostali oszukani. W pierwszym przypadku przez mężczyznę podającego się za pracownika banku, w drugim przez konsultanta od inwestycji. Łącznie stracili ok. 12 tys. zł.

W czwartek (12.01) łomżyńscy policjanci otrzymali dwa zgłoszenia o wyłudzeniu pieniędzy od mieszkańców naszego regionu. Jako pierwsza zgłosiła się 37-latka, do której zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku.

- Twierdził, że nieznana osoba próbuje wypłacić pieniądze z jej konta. Aby chronić swoje oszczędności kobieta zainstalowała aplikację na telefonie, dzięki której miała mieć kontakt z bankiem i zablokować transakcję. 37-latka przez całą rozmowę postępowała zgodnie z instrukcjami rzekomego konsultanta. Nawet wtedy, kiedy ten polecił jej wygenerować kod blik i zatwierdzić transakcję. Dzięki temu jej konto miało być już bezpieczne. Było jednak odwrotnie. Kobieta po zakończonej rozmowie telefonicznej zaczęła podejrzewać, że mogło to być oszustwo. Poszła do banku i tam już od prawdziwego pracownika dowiedziała się, że straciła 4 tysiące złotych - relacjonuje Komenda Miejska Policji w Łomży.

Reklama

Po kilku godzinach do łomżyńskiej komendy przyszedł 61-latek. Mężczyzna poinformował, że rok temu w internecie znalazł ogłoszenie o sprzedaży akcji jednej ze stacji paliw. Wtedy odezwał się do niego rzekomy konsultant, który przekonał go, aby zrezygnował z tej oferty i zainwestował 1000 złotych w kryptowaluty. Mężczyzna przystał na jego propozycję i przelał te pieniądze na wskazane przez niego konto. Po roku telefon ponownie zadzwonił.

- Tym razem konsultant twierdził, że mężczyzna zgromadził 3 tysiące dolarów i namawiał go do dalszego inwestowania. Pokrzywdzony jednak nie zgodził się i chciał zrezygnować z założonego wcześniej konta inwestycyjnego. Rzekomy konsultant powiedział, że mu w tym pomoże. 61-latek postępował zgodnie z jego wskazówkami. Najpierw zainstalował na swoim komputerze aplikację do zdalnej obsługi urządzenia. Oszust wiedząc, że pokrzywdzony ma trzy konta w różnych bankach, polecił mu zalogować się na każde z nich. Dopiero przy ostatnim logowaniu oszust poinformował, że ten rachunek może służyć do zamknięcia konta inwestycyjnego. Aby otrzymać zwrot pieniędzy z tego konta 61-latek zgodził się zapłacić 8 tysięcy złotych. Pieniądze miały służyć do zabezpieczenia transakcji wymiany bitcoinów. Mężczyzna wygenerował kody BLIK i podał je oszustowi - przekazuje KMP w Łomży.

Reklama

Co w tej sytuacji zrobił oszust? Próbował jeszcze namówić pokrzywdzonego do cofnięcia przelewu. Kiedy spotkał się zw sprzeciwem, ,,obraził się" i zaczął ubliżać pokrzywdzonemu. W ramach zemsty zresetował mu komputer.

Źródło: KMP Łomża

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości