25 interwencji związanych z wczorajszą ulewą zanotowali łomżyńscy strażacy. Straż była wzywana na terenie całego miasta, bo jak mówi asp. sztab. Krzysztof Konopka, dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łomży, nawet studzienki nie radziły sobie z ogromem wody. Największe straty zanotował pub "9" przy ul. Kazańskiej.
- To jedna z większych interwencji, zostało tam zalane wyposażenie lokalu.- informuje dyżurny.
Strażacy interweniowali też na Krasce, Bawełnie i na Południu. Ogrom wody wybił studzienkę przy ul. Polowej i zaczął unosić asfalt przy ul. Piłsudskiego.
W niektórych, niżej położonych piwnicach i garażach woda sięgała nawet 10-15 cm.
Wypompowywanie wody potrwało do godz. 23.00. Pracowały trzy wyjazdowe jednostki straży pożarnej.
Wczoraj doszło też do niewielkiego pożaru. W jednym z bloków przy ul. Polowej doszło do zwarcia w pralce. Na szczęście pożar nie był duży, z jego ugaszeniem poradziło sobie trzech strażaków.