Wydany 12. lipca ostateczny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, stwierdzający, że uchwała Rady Miasta dopuszczająca sprzedaż działki przy ul. Poligonowej bez przetargu jest niezgodna z prawem, nie będzie niósł żadnych konsekwencji dla miasta. Wyrok nie zmieni też sytuacji firmy, która na działce wybudowała swój zakład.
- W związku z oddaleniem skargi kasacyjnej przez NSA nie czekają miasta żadne konsekwencje. Zgodnie z decyzją sądu uchwała Rady Miejskiej przestała obowiązywać dopiero 12 lipca 2011 roku. Wszystkie decyzje w sprawie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego zostały podjęte w okresie obowiązywania tej uchwały- informuje Łukasz Czech z Wydziału Organizacji i Obsługi Urzędu Miasta w Łomży. - Dlatego decyzja sądu nie powinna nieść negatywnych skutków dla firmy prowadzącej działalność gospodarczą na tym terenie- dodaje Czech.
Wyrok NSA może mieć za to duże znaczenie w tzw. śledztwie prezydenckim, które od dwóch lat toczy się w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku. Prokuraturzy tej prokuratury w listopadzie 2009 roku postawili zarzuty ówczesnemu prezydentowi Jerzemu B. i jego zastępcy Marcinowi S. popełnienia przestępstw urzędniczych polegających na niedopełnieniu obowiązków i przekroczeniu uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę.
Ostateczne orzeczenie NSA, jak przyznają prokuratorzy, jest istotnym dowodem w sprawie dotyczącej przestępstw popełnionych przez włodarzy miasta.
Akt oskarżenia przygotowywany przez białostocką prokuraturę ciągle nie może być jednak skończony. Powodem jest ciągła nieobecność Marcina S., który od marca przesyła przedłużane zwolnienia lekarskie. sytuacja być może zmieni się z końcem sierpnia- do tej pory ponownie zostało przedłużone śledztwo.