Podopieczni Zbigniewa Maleszewskiego z Bokserskiego Klubu Sportowego "Tiger" Łomża w minioną niedzielę wzięli udział w zorganizowanym przez Boxing Production Dariusza Snarskiego turnieju pod hasłem "Zamień alkohol na sport". Czterej łomżyńscy pięściarze, którzy pojechali do Białegostoku wypadli bardzo dobrze pomimo, iż jeden z nich przegrał swoją walkę. Nie mogli jednak wygrać wszyscy, skoro dwóch z nich stanęło w ringu naprzeciw siebie.
W "wewnętrznym" starciu zawodników "Tigera" zmierzyli się ze sobą w kategorii 57 kg Marcin Kapelewski i Eryk Pawczyński. Lepszy okazał się ten pierwszy, ale jak tłumaczy ich trener nie to było najważniejsze. Ważne są kolejne rundy zaliczone w ringu i kolejne doświadczenia.
- Jestem zadowolony z postawy obydwu - podkreśla Maleszewski.
W kategorii 63 kg na ringu pojawił się Daniel Maleszewski. Daniel, który przez dłuższy czas, z powodów zdrowotnych musiał "odpuścić" sobie boks, teraz wrócił na ring i zanotował kolejne zwycięstwo w stylu, do jakiego zdołał przyzwyczaić wcześniej czyli zdecydowanym i agresywnym natarciem na rywala.
Czwartym z podopiecznych Maleszewskiego, który w kategorii 66 kg również pokonał swojego przeciwnika był Mateusz Gawędzki.
- Przed nami jeszcze dużo pracy, bo w listopadzie chcemy wystartować w Pucharze Polski. Ale jestem dobrej myśli, bo chłopcy już teraz pokazują, że są w dobrej formie. Trzeba jednak pracować na jej utrzymaniem, no i zawsze jest coś, co jeszcze można poprawić - podkreśla łomżyński trener.