Na trzy miesiące trafił do aresztu Krzysztof Mirosław B., 29-latek, który w czwartek zabił 47-letniego mężczyznę. To było wyjątkowo brutalne morderstwo.
Andrzej G. zginął w czwartek, 1. września. Jego zwłoki policjanci znaleźli w piątek w jednym z opuszczonych budynków przy ul. Sikorskiego. Mężczyźni wcześniej pili alkohol.
- Podejrzany działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia Andrzeja G. uderzył go kilkakrotnie pięścią w twarz, zadawał mu uderzenia nożem w okolice nadgarstków obu rąk, twarzy oraz szyi, powodując rany cięte- informuje Prokuratura Rejonowa w Łomży.
Oprócz tego, mężczyzna uderzał swoją ofiarę cegłą i fragmentem muru z cegieł, "powodując liczne urazy głowy i wieloodłamowe złamanie żuchwy i twarzoczaszki a także rozkawałkowanie lewej małżowiny i przewodu słuchowego ucha lewego".
Krzysztof Mirosław B. został zatrzymany przez policję. W areszcie tymczasowym zostanie przez trzy miesiące.