Z rocznym opóźnieniem, ale jednak - ruszyły już prace przygotowujące przenosiny oddziału zakaźnego do budynku Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. Wg pierwotnych założeń, przeprowadzka miała się zakończyć we wrześniu 2010 roku. Opóźnienia i problemy finansowe sprawiły, że "zakaźniak" trafi pod dach szpitala jesienią tego roku.
Pierwsze prace związane z przenosinami już ruszyły. W budynku szpitala przy ul. Piłsudskiego swoją lokalizację zmieniła część poradni. Pacjenci, którzy korzystają np. z poradni dermatologicznej, teraz muszą jej szukać na pierwszym piętrze.
Prace związane z przenosinami oddziału zakaźnego mają zakończyć się we wrześniu- rok później, niż planowano.
Lekarze pracujacy w oddziale już od dawna nie mogą doczekać się przeprowadzki. W ten sposób poprawią nie tylko swoje warunki pracy, ale przede wszystkim przebywanie na oddziale pacjentów.
Przenosiny będą dość drogie- pochłoną blisko 2,5 mln złotych. To jednak i tak będzie się opłacać bardziej, niż remont budynku, w którym do tej pory funkcjonuje "zakaźniak". Sam remont pochłonąłby 2 mln złotych. Do tego jednak dochodzą codzienne wydatki na funkcjonowanie placówki: prowadzenie osobnej kuchni, koszt dojazdu karetek, konsultacje lekarskie czy dowóz materiałów do badań w laboratorium, którego nie ma w budynku "zakaźniaka".
Droższe będzie za to przeniesienie oddziału płucnego, który zajmie miejsce dotychczasowej ginekologii. Ginekologia powędruje wyżej- na drugie piętro, tam, gdzie znajduje się oddział noworodkowy. Przenosiny oddziału płucnego potrwają jednak dłużej.