Do dramatycznego wypadku doszło wczoraj w jednym z domów przy ul. Sikorskiego w Łomży. Dwaj mężczyźni w garażu naprawiali samochód. Podczas próby uruchomienia pompy paliwa, wybuchł zbiornik z benzyną. Jeden z mężczyzn, z oparzeniem 90 proc. powierzchni ciała, został przewieziony do Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej. Jego stan jest bardzo ciężki.
- Zgłoszenie od dyspozytora pogotowia dyżurny policji odebrał wczoraj po godz. 18.00- mówi Urszula Brulińska z zespołu komunikacji prasowej Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Z ustaleń policjantów wynika, że dwaj mężczyźni w przydomowym garażu zajmowali się naprawą samochodu. Wymontowali pompę paliwa i zanurzyli ją w zbiorniku z benzyną. Próbowali uruchomić pompę, stykając zaciski akumulatora z zaciskami pompy.
Wtedy nastąpił wybuch. Zbiornik z benzyną zapalił się. 25-latek, który trzymał zbiornik, doznał niewielkich urazów, m.in. oparzenia dłoni. Znacznie cięższe obrażenia odniósł 35-latek. Mężczyzna, z oparzeniami 90 proc. powierzchni ciała, został przewieziony do Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej.
Jeden z mężczyzn miał wykształcenie mechaniczne, nie wiadomo jednak, czy pracował w zawodzie.
Sprawą zajęła się policja. Funkcjonariusze ustalą m.in., czy mężczyźni byli trzeźwi. Mężczyźni mogą odpowiedzieć za narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia.