Płace w Łomży należą do najmniejszych w woj. podlaskim. Są też jednymi z najniższych w całej Polsce. Po raz kolejny raporty przygotowywane przez różnego rodzaju firmy i instytuty, a także dane zgromadzone przez Główny Urząd Statystyczny nie pozostawiają wątpliwości. Więcej od nas zarabiają zarówno mieszkańcy Białegostoku i Suwałk, jak i mniejszych miejscowości z terenu powiatu łomżyńskiego.
Najwyższymi płacami w regionie cieszą się pracownicy z Białegostoku. W stolicy województwa średnia płaca, wg danych zgromadzonych przez GUS, w 2010 roku wynosiła 3.241,41zł.
To aż o blisko 400zł więcej, niż zarabiają mieszkańcu Suwałk. W porównaniu z łomżyniakami, białostoczanie zarabiają o ok. 500 złotych więcej. W Łomży średnia płaca kształtuje się bowiem na poziomie 2.782,23zł.
Co ciekawe, w dużo lepszej sytuacji niż mieszkańcy naszego miasta, są pracownicy zatrudnieni w powiecie łomżyńskim. Zestawienia GUS-u pokazują, że nieco ponad rok temu pracownicy z terenu powiatu zarabiali 3.112,25 złotych. Na tym terenie wynagrodzenia rosną wyjątkowo dynamicznie- jeszcze w 2009 roku średnia płaca pracowników z powiatu łomżyńskiego wynosiła 2.861,24zł.
Mimo wszystko, wg opublikowanego właśnie raportu firmy Sedlak& Sedlak, nawet najlepiej opłacanym pracownikom naszego regionu daleko do zarobków obowiązujących w innych województwach w Polsce. Średnia płaca w Polsce w 2011 roku wyniosła 3.800 złotych.
Na samym końcu listy płac znajdujemy się od lat. Równie nisko wynagradzani są tylko mieszkańcy woj. lubelskiego. Podkarpackie, przez wiele lat postrzegane jako biedny region tzw. ściany wschodniej, wybija się w górę dzięki inwestycjom firm zagranicznych w "Dolinę Lotniczą" i branżę motoryzacyjną.