Jak udało nam się ustalić, dzisiaj w godzinach rannych została zatrzymana Martyna G., której sprawę o porwanie rodzicielskie dziecka, a także podpalenia samochodu i balkonu kilkukrotnie opisywaliśmy na łamach naszego portalu.
Dwa tygodnie temu policja interweniowała, gdy pojawiło się podejrzenie, że pod jej samochodem został podłożony ładunek wybuchowy. Finalnie okazało się, że był to nadajnik GPS.
Pani Martyna G. została zatrzymana w godzinach rannych w charakterze podejrzanej. Obecnie w Prokuraturze Rejonowej w Łomży trwają czynności - przekazała nam Dorota Leszczyńska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łomży.
W sprawie zatrzymano kilka osób, ale z uwagi na toczące się postępowanie nie ujawniono jeszcze ich liczby.