Znajomości na portalach społecznościowych potrafią zakończyć się niepowodzeniem i wizytą na komisariacie, o czym przekonał się 20-letni mężczyzna. Podczas rozmowy za pośrednictwem komunikatora z nowo poznaną kobietą, mężczyzna przypadkowo włączył kamerę, która uchwyciła jego intymne części ciała.
Wczoraj (14.06) 20-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego zgłosił się na Policję informując, że przez komunikator internetowy napisała do niego kobieta, z którą rozmawiał na różne tematy, aż w pewnym momencie rozmowa zeszła na sprawy intymne.
- Kobieta zaproponowała wideorozmowę. Zadzwoniła do 20-latka, gdy ten był w toalecie, mężczyzna odebrał. Mężczyzna chciał rozłączyć się, po czym schował telefon do kieszeni spodni. Niestety przypadkowo włączył kamerę, która utrwaliła jego intymne części ciała. Zorientował się dopiero, gdy wyjął telefon z kieszeni - informuje policja mazowiecka
Reklama
W pewnym momencie kobieta wysłała mu wiadomość z nagraniem jego wizerunku i jego intymnych części ciała żądając zapłaty 1000 zł za nieupublicznienie w internecie nagranego filmu. Mężczyzna odmówił.
Późnym popołudniem otrzymał informację z grupy, do której należeli jego znajomi, że jego twarz i intymne części ciała zostały udostępnione.
Sprawą zajmą się policjanci z małkińskiego komisariatu.
źródło: policja mazowiecka
zdj. główne: pixabay