Reklama

Zepsuta żywność w Biedronce? Nasza interwencja [FOTO]

18/01/2018 06:57

Zaalarmowani treścią maila od naszego Czytelnika, który poskarżył się na zakupiony w jednym z łomżyńskich sklepów sieci Biedronka produkt, zwróciliśmy się o wyjaśnienie sprawy do centrali spółki Jeronimo Martins. Reakcja była błyskawiczna, a sprawa została załatwiona w kilka godzin.

Jeden z naszych Czytelników, który robił nie dawno zakupy w Biedronce (nie podał której), kupił w niej pełnowartościowy produkt, który przed upływem przydatności do spożycia pokrył się pleśnią, choć oryginalne opakowanie nie zostało nawet otwarte. Zbulwersowany wysłał do naszej redakcji we wtorek wieczorem maila, w którym nie przebierając za bardzo w słowach, opisał całą sytuację. Poniżej jego treść:

"Witam,
jestem jednym z wielu klientów sieci Biedronka w Łomży, strasznie mnie zirytował, wręcz zbulwersował kolejny towar z tego sklepu, ponieważ zdarza mi się to już nie pierwszy raz, tym razem jest to "Sękacz Królewski" masa netto 75g. nie było by nic w tym dziwnego gdyby upłynął termin przydatności do spożycia, towar został zakupiony kilka dni temu, przydatność do spożycia 17.01.2018 czyli do jutra, towar jest szczelnie zapakowany a w dniu dzisiejszym, tj 16.01.2018 na towarze niemalże z każdej strony jest widoczna gołym okiem rozwinięta pleśń!! Mało brakowało a dziecko by te "gówno" zjadło!! Proszę coś z tym zrobić bo może i Wasze dzieci mają dostęp do takich towarów! Ludzie płacą ciężko zarobionymi pieniędzmi a w zamian dostają taki szajs!!!
- zdjęcia w załączeniu"

Reklama

Po przeczytaniu tej wiadomości wczoraj rano wysłaliśmy co centrali spółki Jeronimo Martins, właściciela sieci sklepów Biedronka, prośbę o ustosunkowanie się do treści wiadomości od Czytelnika. Pierwszą odpowiedź, a właściwie pytanie uzupełniające, otrzymaliśmy dość szybko. Biuro Prasowe Jeronimo Martins Polska S.A. pytało, w którym sklepie w Łomży zakupiony został nieszczęsny sękacz. Takiej informacji jednak Czytelnik nie przekazał, nie mieliśmy więc jej i my.

Jak się okazało, działania objęły w tej sytuacji wszystkie Biedronki w Łomży, o czym w popołudniowym mailu poinformowała nas spółka. Zdaniem pracowników firmy, przyczyną zapleśnienia mogło być rozszczelnienie opakowania, a sytuacja miała charakter incydentalny, ponieważ do tej pory nie było innych zgłoszeń dotyczących jakości tego produktu. Biuro Prasowe podkreśliło też, że sprawdzone zostały pozostałe sękacze będące w sprzedaży w łomżyńskich sklepach sieci Biedronka, dzięki czemu klienci mogą w pełni komfortowo korzystać z ich oferty. Pojawiła się również informacja, że klientowi należy się zwrot pieniędzy lub wymiana produktu na pełnowartościowy. Pełną treść odpowiedzi publikujemy na skanie pod artykułem.

Reklama

Mamy nadzieję, że rzeczywiście we wszystkich sklepach Biedronki w Łomży sprawdzone zostały pozostałe sękacze. Pytanie czy to rzeczywiście pojedynczy incydent, jak twierdzi spółka i czy inne produkty spożywcze są w niej bez zarzutu. Miejmy nadzieję, że wkrótce sprawdzi to Inspekcja Handlowa, a warunki przechowywania produktów Sanepid, do którego nasz Czytelnik również zwrócił się z tym problemem.

 

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama