O szczęściu w nieszczęściu może mówić 30-letni mieszkaniec powiatu łomżyńskiego, który zjechał na pobocze i uderzył w przepust wodny. Chociaż kierowane przez niego auto zostało mocno uszkodzone, on sam nie odniósł poważnych obrażeń.
Do zdarzenia doszło wczoraj na terenie gminy Łyse (pow. ostrołęcki). Oficer prasowy KMP w Ostrołęce podaje, że kierujący dostawczym Peugeotem 30-letni mieszkaniec powiatu łomżyńskiego jechał od Łysych w stronę Łomży. W pewnym momencie zjechał na pobocze i uderzył w przepust wodny.
- Na szczęście po zbadaniu go przez przybyłą na miejsce załogę karetki pogotowia okazało się, że nie odniósł on poważnych obrażeń ciała. Mężczyzna oświadczył, że przyczyną zdarzenia była sarna, która wtargnęła mu na drogę, a on sam chcąc uniknąć jej potrącenia zjechał na pobocze - informuje kom. Tomasz Żerański. - Pamiętajmy, że dzikie zwierzęta potrafią nagle wtargnąć na jezdnię, która przecina ich utarte ścieżki i trasy. Dlatego apelujemy o zmniejszenie prędkości i wyobraźnię, m.in. podczas jazdy w terenach leśnych - dodaje.
Reklama
Przypomnijmy, że dziś w naszym regionie może być ślisko. Synoptycy ostrzegają przed marznącymi opadami.
zdj. KMP Ostrołęka