Reklama

Zwycięstwa Polaków na gali w Piątnicy [FOTO]

16/06/2014 09:09

Fani pięściarstwa, którzy zdecydowali się spędzić niedzielny wieczór w hali sportowej w Piątnicy, mieli okazję obejrzeć sześć zawodowych walk bokserskich, w których zawodnicy z Polski mierzyli się z rywalami ze Wschodu. Nasi rodacy wyszli zwycięsko ze wszystkich tych spotkań i poprawili swoje bilanse. Trzeba jednak wspomnieć, że przeciwnicy nie byli zbyt wymagający.

Walki zawodowców poprzedziły starcia młodych adeptów boksu, które rozgrzały nieco publiczność przed głównym punktem programu. Mogliśmy w nich oglądać m.in. podopiecznych Zbigniewa Maleszewskiego z BKS "Tiger" Łomża, wśród których najlepiej tym razem zaprezentował się Marcin Kapelewski, który wygrał swoją walkę i został uznany za jednego z trzech najlepszych zawodników turnieju. Nie doszło niestety do walki Mateusza Gawędzkiego, którego przeciwnik zrezygnował z powodu kłopotów zdrowotnych.

Walkę wieczoru, pomiędzy Robertem Świerzbińskim (14-3, 3 KO) a Andreiem Dolhozhyieu (7-7-1, 5 KO) poprzedziło pięć innych starć. W kategorii półśredniej wystąpił Krystian Huczko (2-0, 0 KO), który wypunktował na dystansie czterech rund Aliaksandra Abramenkę (17-44-1, 6 KO). Na kartach wszystkich sędziów widniał rezultat 40-36.

Reklama

Zawodowy debiut odnotował wczoraj Tomasz Mazur (1-0, 1 KO). Zwyciężył on przed czasem przez TKO Dzianisa Makara (4-24-1, 3 KO) z powodu kontuzji, jakiej ten drugi doznał podczas pierwszej rundy. Walka rozgrywała się w kategorii junior średniej.

Złą passę przerwał z kolei Włodzimierz Letr (2-3, 1 KO), który zszedł do wagi junior ciężkiej. Repatriant z Kazachstanu pokonał na punkty po czterech rundach Artsema Hurbo (4-19-1, 3 KO).

Znany już w Łomży Marcin Siwy (9-0, 4 KO) również dopisał do swojego rekordu kolejne zwycięstwo. Polak wygrał na punkty z 27-letnim Białorusinem - Artsiomem Charniakevichem (1-5, 1 KO). Dwójka z sędziów wytypowała rezultat 40-35, natomiast trzeci - 39-36.

Reklama

W kategorii półciężkiej zaboksował Michał Starbała (10-0, 2 KO). Polski pięściarz bardzo pewnie wypunktował Artema Shcheglova (6-9, 5 KO).

W głównej walce wieczoru Robert Świerzbiński (14-3, 3 KO) pokonał Andrieja Dolhozhyieu (7-7-1, 5 KO), udanie wracając po porażce z rąk Chrisa Eubanka Jr. Świerzbiński zaczął jak na siebie wyjątkowo ostro. Zaraz po pierwszym gongu ruszył ostrym pressingiem, skracał dystans i próbował zamknąć rywala przy linach. Dolhozhyieu mocno balansował, dlatego na górę ciężko było go trafić. Pod koniec czwartej rundy, zakontraktowanej na osiem starć walki, Świerzbiński uzykał bardzo już wyraźną przewagę, a jedyną receptą na to jego rywala było niemal ciągłe klinczowanie. Sędziujący w ringu Mirosław Brózio zareagował na to poważnie dopiero w siódmej odsłonie, odbierając Białorusinowi punkt za unikanie walki. Do końca już nic się nie zmieniło i choć zachęcany przez publiczność Świerzbiński wyraźnie chciał "skończyć" rywala przed czasem, to wyraźnie brakowało mu tego kończącego ciosu. Sędziowie Robert Gortat, Włodzimierz Kromka i Paweł Kardyni nie mieli żadnych wątpliwości i zgodnie orzekli wygraną Świerzbińskiego 80:71.

Reklama

Piątnicką galę zarejestrowała telewizja Orange Sport, która wyemituje ten materiał we wtorek.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości