24 czerwca to dzień uścisków, obchodzony dzisiaj w 22 miastach Polski. Z tej okazji na Starym Rynku tuż po godzinie 13.00 można było spotkać pozytywnych młodych ludzi, wszystko po to, aby podzielić się z mieszkańcami pozytywną energią. W Łomży akcję prowadziło 20 "ochotników", z Adamem Chojnowskim i Milką Wądołowską na czele, którzy są koordynatorami i pomysłodawcami akcji w naszym mieście.
Akcja ta została zapoczątkowana na świecie w 2004 roku, a od 2006 roku jest promowana klipem na YouTube. Kampania jest przykładem bezinteresownej życzliwości, a także promowaniem altruistycznych zachowań wykonanych tylko w celu uszczęśliwienia innych osób. Celem akcji nie jest zawieranie nowych znajomości czy flirtowanie. W Łomży akcja ta odbyła się po raz pierwszy. Te wydarzenie to swoista ładowarka pozytywnych emocji.
- Skorzystaliśmy ze strony internetowej (www.freehugs.pl – przyp.red.), na której znajomi z innych miast organizowali dzień przytulania, przedstawiali swoje pomysły i gorąco zachęcali do zorganizowania czegoś takiego w swoich miejscowościach. Dowiedziałam się, że dla niektórych osób przytulanie jest ważne. Słyszałam o sytuacji z poprzednich lat, kiedy znajomi przytulali się do pewnych kobiet, które potem powiedziały, że nie mają się do kogo przytulać i przez to czują się bardzo samotne – mówi Milka Wądołowska, koordynator akcji Free Hugs na terenie naszego miasta.
Ci, co chcieli dodać barw szarej przestrzeni miejskiej, poprawić ludziom humor chociaż na godzinę, pół czy nawet tylko na pięć minut spotkali się dzisiaj na Starym Rynku o godzinie 13:00, do godziny 14:00 a następnie udali się w miasto.
- Ja dzisiaj świętuję dzień zmartwychwstania Jezusa, ale przytulać też się mogę – powiedziała jedna z Łomżynianek.
Ze 110 osób, które zadeklarowały swoje uczestnictwo w akcji przyszło tylko 20. Organizatorzy akcji obiecują lepsze przygotowanie następnego Dnia Przytulania.