Do 25. września została odroczona rozprawa ws. zabójstwa byłego wiceprezydenta Łomży Krzysztofa Choińskiego. Kiedy rano okazało się, że jeden z oskarżonych, 44-letni Andrzej K. nie został dowieziony z powodu dokonanych samookaleczeń, sędzia Stanisław Guziejko wystąpił o przesłanie odpowiedniego świadectwa lekarskiego. Informacja przesłana przez lekarza nie była jednak wystarczająca do tego, by rozprawa mogła odbyć się bez obecności oskarżonego.
Informację o tym, że jednego z oskarżonych nie będzie na sali rozpraw, sąd otrzymał od konwojentów dziś przed rozpoczęciem procesu.
Okazało się, że ok. godz. 5.26 44-letni Andrzej K. dokonał samookaleczenia, tnąc sobie przedramię. Niewykluczone, że była to próba samobójcza. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala i wkrótce przyjęty na oddział psychiatryczny Szpitala Psychiatrycznego w Choroszczy.
Choć każdy z oskarżonych ma przed sądem prawo do obrony, art. 377 Kodeksu Prawa Karnego mówi jednak o tym, że jeśli oskarżony sam i z własnej winy spowodował u siebie "stan niezdolności do udziału w rozprawie", proces może toczyć się bez jego udziału. Warunkiem jest jednak zapoznanie się ze świadectwem lekarze, poświadczającym taką niezdolność.
Właśnie o wydanie takiego świadectwa poprosił sąd, przerywając posiedzenie dwukrotnie, w sumie na ponad dwie godziny.
Informacja, która wreszcie dotarła do sądu, podpisana przez lekarza psychiatrii, nie spełniała jednak wymogów zaświadczenia lekarskiego.
Dlatego urzędowy obrońca Andrzeja K., mecenas Andrzej Anusewicz, wystąpił o odroczenie terminu rozprawy.
- Z przesłanej informacji nie wynika, że oskarżony sam podjął decyzję o wprowadzeniu się w ten stan- argumentował mecenas Anusewicz, powołując się na konieczność przeprowadzenia "sprawiedliwego procesu".
Do wniosku przychyliła się też prokuratura i adwokat Lech Kozioł, obrońca 23-letniego Grzegorza B.
Głos zabrała jedna z córek zamordowanego wiceprezydenta, twierdząc, że rodzina w tej chwili sprawiedliwości procesu nie czuje, bo pod uwagę bierze się stan psychiczny oskarżonego, a pokrzywdzonych już nie.
Sędzia Stanisław Guziejko złożył rodzinie wyrazy współczucia, podjął jednak decyzję o odroczeniu rozprawy do 25. września.
Zgodnie z zapowiedzą sędziego, fakt samookaleczenia się Andrzeja K. ma być traktowany jako okoliczność obciążająca i utrudnianie procesu sądowego.