Reklama

Pracownicy: Tak nie da się pracować! Firma chce zgody na odciąganie nam pieniędzy z w

11/03/2014 11:09

- Choć zarabiamy grosze, firma dała nam do podpisania formularze in blanco, które miały być naszą zgodą na to, że w razie uszkodzenia samochodu służbowego, z wypłaty zostanie odciągnięta dowolnie wpisana przez zarząd kwota. Kiedy odmówiliśmy- zostaliśmy ukarani skierowaniem na delegacje do miast oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów od Łomży. Dojazd? Na własny koszt- skarżą się pracownicy łomżyńskiego oddziału agencji ochrony Konsalnet.

Kilka dni temu- jak wynika z relacji pracowników oddziału- warszawska centrala firmy przygotowała dla ochroniarzy do podpisania formularze tzw. polityki samochodowej. To formularze in blanco, wystawione na wypadek uszkodzenia samochodu służbowego.

- W razie szkody, firma miałaby prawo wpisać dowolną kwotę naprawy auta- w końcu to weksle in blanco- która zostałaby odliczona z naszej wypłaty. Solidarnie odmówiliśmy ich podpisania, zwłaszcza, że samochody mają wykupione ubezpieczenie AC- opowiada jeden z pracowników oddziału Konsalnet (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

Reklama

Kilka dni później do pracowników przyszły nowe wytyczne- ochroniarze z Łomży zostali skierowani do pracy w innych, oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów miast. Oficjalnie firma wytłumaczyła przeniesienia uzupełnianiem braków kadrowych. Nie zorganizowała pracownikom dojazdu, nie zaproponowała też zwrotu kosztów za codzienną, kilkudziesięciokilometrową podróż.

- To zwykła kara, jaką mieliśmy ponieść. W tym samym czasie, kiedy ja jechałem do Wysokiego Mazowieckiego "uzupełniać braki kadrowe", ochroniarz stamtąd przyjeżdżał do Łomży- opowiada wzburzony pracownik. - Czy ktokolwiek z nas może sobie pozwolić na pokrywanie kosztów paliwa? To kilkaset złotych w miesiącu- dodaje.

Reklama

Choć polityka firmy jest zgodna z prawem (zwrot kosztów dojazdu do pracy to tzw. świadczenie dodatkowe, którego pracodawca nie musi wypłacać), pod znakiem zapytania stoi etyczna strona takiego postępowania. Ochroniarze Konsalnetu otrzymują od 6,90 do 7,20 zł za godzinę pracy. Część godzin pracują na umowę o pracę. Po wyczerpaniu etatu, nadgodziny rozliczane są zaś na podstawie zlecenia. W efekcie za 240 godzin pracy w miesiącu zarabiają ok. 1700 złotych.

O nadużyciach agencji pracownicy z Łomży powiadomili Państwową Inspekcję Pracy. O interwencję poprosili też nas. Na razie stanowiska Konsalnetu nie otrzymaliśmy.

Reklama

Jeszcze wczoraj wieczorem pracownik oddziału w Łomży poinformował nas jednak, że pracownicy- być może na skutek interwencji PIP lub naszej- otrzymali decyzję o cofnięciu przymusowych delegacji. Znów będą ochraniać tylko obiekty na terenie miasta.

- Pokornie głowy jednak nie spuścimy i do szeregu nie wrócimy. Nieprawidłowości w firmie jest zbyt wiele- komentuje pracownik, który powiadomił nas o całej sprawie.

Grupa ochroniarzy z Łomży do skutku ma zamiar walczyć też z formularzami in blanco przygotowanymi przez agencję. Łomżyński oddział Konsalnetu jest jedynym w kraju, który podpisania weksli odmówił.

Reklama

Już po publikacji artykułu, otrzymaliśmy odpowiedź od firmy Konsalnet.

Pytania, jakie zadaliśmy spółce:

- czy delegacja pracowników ma związek z odmową podpisania formularzy?
- dlaczego szkody powstałe w samochodach służbowych mają być pokrywane z wypłaty pracownika przy wykupionym ubezpieczeniu AC?
- czy uczciwym jest nakazanie pracownikom dojazdu do tak oddalonych miejsc pracy na własny koszt? Pod względem prawnym jest to dopuszczalne, ale w jakim świetle stawia Konsalnet jako pracodawcę w momencie, kiedy ochroniarze zarabiają od 6,9 do 7,20 zł za godzinę (ok. 1700 zł miesięcznie)? Czy to wypłata, która pozwala na taki wydatek na rzecz świadczenia pracy?

Reklama

Odpowiedź podpisana przez Bartosza Pawłowskiego z Biura Prasowego Konsalnet:

Konsalnet, jak każda firma, reguluje zasady wykorzystania samochodów służbowych. W przypadku braku akceptacji przez Pracownika regulaminu skutkuje to niemożnością wykorzystywania samochodu służbowego, a w trosce o dobro naszych Pracowników, staramy się zapewnić im zatrudnienie na stanowisku tego nie wymagającym, nawet jeśli mieliby dojeżdżać do pracy poza ich miejsce zamieszkania.

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości