Trzy młode osoby zginęły w wypadku w miejscowości Chojane-Stankowięta w okolicach Wysokiego Mazowieckiego. Według dotychczasowych ustaleń, kierowca osobowego golfa uciekał przed policją, na łuku drogi auto z dużą prędkością wypadło z drogi i wpadło do zbiornika wodnego.
Według dotychczasowych ustaleń wynika, że po północy policja chciała zatrzymać samochód, który jechał z dużą prędkością. Patrol policji podjął pościg, ale około dwudziestoletni kierowca golfa nie zatrzymał się i próbował uciekać. Na zakręcie prawdopodobnie stracił panowanie nad samochodem, który wypadł z drogi i wpadł do zbiornika wodnego.
Niestety żaden z uczestników wypadku nie przeżył.
[AKTUALIZACJA]
- Policjanci natychmiast podjęli akcję ratunkową. W błocie i w ciemnościach, nurkując próbowali wybić szybę. Udało im się dopiero z tylną szybą. Wyciągnęli tylko jednego pasażera - powiedział rzecznik podlaskiej policji. - Samochodem jechali trzej mieszkańcy gminy Kulesze Kościelne w wieku 19, 20 i 25 lat - powiedział dziź stacji TVN Adam Romanowicz z zespołu prasowego podlaskiej policji.
Straż przybyła na miejsce, samochód był ok. 2 metrów od brzegu, z wody wystawał jedynie jego tył. Użyto wyciągarki, by auto znalazło się na brzegu, a potem specjalistycznego sprzętu do cięcia, by wydostać dwie osoby, które wciąż były w środku.