Reklama

Zdesperowani uczniowie gimnazjum w Jańskim rozpoczęli głodówkę! [VIDEO i FOTO]

11/06/2015 11:08

Protestują przeciwko likwidacji ich szkoły. Są obecnie w drugiej klasie gimnazjum i chcą dokończyć naukę w tym samym miejscu. Czwórka uczniów z "Jańskiego" podjęła protest głodowy po tym, jak organ prowadzący szkołę postanowił o jej likwidacji.

Głodówka i strajk okupacyjny to metody raczej niespotykane w szkołach, a zwłaszcza w gimnazjach. Uczniowie II klasy gimnazjum im. Bogdana Jańskiego w Łomży zdecydowali się jednak podjąć aż tak drastyczne kroki, by nie dopuścić do likwidacji placówki jeszcze przez rok, który pozostał do ukończenia przez nich szkoły.

We środę odbyło się spotkanie rodziców z dyrektorem finansowym, podczas którego, jak twierdzą rodzice, miały im zostać przestawione koszty funkcjonowania szkoły. Chodziło o to, że rodzice byli gotowi przystać na propozycję współfinansowania nauki swoich dzieci, ale najpierw chcieli zapoznać się z dokumentami. Jak twierdzi pani Magda, matka jednego z uczniów, takie dokumenty nie zostały przedstawione podobnie jak uchwała o likwidacji szkoły. Według niej jest to jednoosobowa decyzja prowadzącego szkołę ks. Mariana Piwko, który nie spotkał się z rodzicami, choć był wczoraj w Łomży.

Reklama

W klasie uczy się zaledwie czworo uczniów z różnymi dysfunkcjami, którzy w szkole podstawowej uczęszczali do klasy integracyjnej. Od początku jest ich w klasie tylko czworo i rodzic, jak twierdzą, mają zawarte umowy cywilno-prawne zgodnie z którymi dzieci ukończą nauke w tej właśnie szkole. Najwidoczniej władze szkoły uznały, że koszt prowadzenia szkoły dla czterech uczniów jest zbyt wysoki, bo już od dwóch lat nie był prowadzony nabór. Dlatego, jak mówi pani Magda, rodzice zgodzili się na współfinansowanie nauki swoich dzieci.

Uczniowie są zdecydowani, by prowadzić protest aż do skutku...

Reklama

Aktualizacja (godz. 13.08)

Protest w gimnazjum im. Bogdana Jańskiego trwa. Udało nam się sfilmować rozmowę red. Piotra Czabana z panią rektor WSZiP im. Jańskiego oraz rozmowę telefoniczną z ks. Marianem Piwko, który twierdzi, że wielokrotnie próbował rozmawiać z rodzicami, którzy jednak krzyczeli i obrzucali go wyzwiskami. Ksiądz najwyraźniej nie planuje przyjazdu do Łomży i rozwiązania konfliktu w sposób polubowny. Uczniowie natomiast nie chcą opuścić budynku. Sytuacja, jak na razie, wciąż jest patowa.

Reklama

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości