Od początku roku w Łomży zostało zamkniętych pięć aptek. Taka informacja wpłynęła do łomżyńskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego. Zmiana prawa, regulującego m.in. wysokość marż i zakaz sprzedaży lekarstw "za grosz" spowodowała, że część aptek stała się nierentowna.
Do tej pory w Łomży funkcjonowało 31 aptek. Z danych zgromadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny wynika, że do 1. marca zamkniętych zostało pięć punktów.
Wśród nich znalazło się m.in. Łomżyńskie Centrum Farmaceutyczne, które (początkowo jako Apteka na Dwornej, później rozszerzona także na ul. Por. Łagody) spowodowało prawdziwą rewolucję na rynku farmaceutycznym w Łomży: po aptece można było poruszać się jak po supermarkecie, z koszykiem, a przy kasie wystarczyło podać kartę klienta, by za lekarstwa zapłacić sporo mniej.
Zmiana ustawy, wprowadzona przez resort zdrowia na początku roku spowodowała jednak, że karty klientów, wszelkie promocje i "leki za grosz" musiały zniknąć z aptek. Tym samym część punktów- szczególnie ze słabszą lokalizacją, straciło możliwość przyciągania klientów.
W Łomży z prowadzenia aptek zrezygnowało w ciągu dwóch miesięcy tego roku pięciu farmaceutów. Teraz w mieście mamy 26 aptek.
To nie tylko utrudnienie dla pacjentów, którzy po wykup lekarstw muszą wybrać się nieco dalej, ale i dla farmaceutów. Dotychczasowa liczba 31 punktów gwarantowała bowiem, że każda apteka będzie dyżurowała w nocy tylko raz w miesiącu. Teraz jest ich za mało- program dyżurów, przygotowany do przyjęcia przez Radę Miasta zakłada, że niektóre placówki czekają dwie noce w miesiącu, spędzone na pełnieniu dyżuru.