Archeolodzy po czterdziestu latach wracają na Górę Królowej Bony [VIDEO i FOTO]

21/10/2024 11:31

Po raz pierwszy od czterech dekad archeolodzy wracają na teren grodziska w Starej Łomży, znanego jako Góra Królowej Bony. Ostatnie prace badawcze na tym miejscu miały miejsce w latach 1982-1985, ale ich wyniki nigdy nie zostały w pełni opublikowane. Zespół z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego pod kierownictwem dra Sławomira Wadyla, w partnerstwie z Muzeum Północno-Mazowieckim rozpocznie nowe wykopaliska. Nowe badania mają na celu rozwikłanie szeregu pytań dotyczących historii tego miejsca oraz jego znaczenia w czasach wczesnego państwa polskiego.

Znajdujące się na skarpie morenowej grodzisko składało się z grodu właściwego oraz dwóch podgrodzi, wszystkie otoczone wałami. 

- Wiemy, że to grodzisko miało ogromne znaczenie strategiczne. Nie tylko ze względów handlowych, ale także militarnych – powiedział podczas konferencji prasowej Piotr Kłys, wójt Gminy Łomża. Dodał również, że grodzisko leżało w miejscu o szczególnym znaczeniu geopolitycznym: - To było pogranicze, 20 km stąd były Prusy, 20 km w drugą stronę Jaćwież, Ruś.

Według tradycji to właśnie na sąsiednim Wzgórzu Świętego Wawrzyńca powstała pierwsza chrześcijańska parafia na północno-wschodnim Mazowszu. 

- Być może tutaj był święty Brunon, a misja ochronna z grodziska wyruszyła z nim, by ewangelizować – zauważył Kłys, nawiązując do przypuszczeń o działalności św. Brunona z Kwerfurtu.

Badania będą próbą odpowiedzi na pytania, które od lat nurtują historyków i archeologów. Jak podkreśliła Magdalena Bilewicz z Muzeum Północno-Mazowieckiego, dotychczasowe prace z lat 80. nie przyniosły pełnych wyników. 

- Badania, które odbywały się 40 lat temu, nie zostały zupełnie opublikowane. Jedyne, co zostało przekazane do muzeum, to zabytki, które można zobaczyć na naszej wystawie stałej. Natomiast żadnych wniosków nie można było wyciągnąć, bo nie było danych – powiedziała Bilewicz.

Archeolodzy liczą na to, że nowoczesne metody, takie jak badania dendrochronologiczne, pozwolą na dokładniejsze datowanie grodziska i zweryfikowanie wcześniejszych hipotez.

Kierujący badaniami dr Wadyl podkreśla, że choć badania w tym roku będą trwały tylko tydzień, stanowią one początek dłuższego procesu. 

- Chcemy się dowiedzieć, kiedy dokładnie powstało. Czy da się je zsynchronizować z początkami państwa polskiego – tłumaczył Wadyl. Dodał również, że potrzebne będą wieloletnie badania, aby dokładnie wszystko przebadać, w tym wały otaczające grodzisko.

- Jako mieszkańcy miasta jesteśmy zainteresowani jeszcze dokładniejszym odkrywaniem naszej historii oraz zachowaniem dziedzictwa miejsca, w którym mieszkamy (...). Mamy nadzieję na ciekawe znaleziska i jeszcze ciekawsze wnioski badawcze sformułowane po tych pracach - powiedział Piotr Serdyński, zastępca prezydenta Miasta Łomża. Zaznaczył również, że Miasto jest gotowe partycypować w kosztach specjalistycznych badań, jeśli pojawią się takie potrzeby.

Wsparcie Gminy Łomża również było kluczowe dla realizacji tego przedsięwzięcia. 

- Cieszę się, że po tylu latach wracają wykopaliska archeologiczne na grodzisko zwane Grodem Górą Królowej Bony. Ja zabiegałem o to od 2016 roku – mówił Piotr Kłys. Podkreślił również, jak bardzo to miejsce jest związane z lokalną tożsamością: - Herb Gminy Łomża ma wśród swoich insygniów otwartą bramę tego grodziska.

Zarówno archeolodzy, jak i samorządowcy, mają nadzieję, że badania przyniosą nie tylko nowe odkrycia, ale również pozwolą na lepsze zrozumienie rozwoju Łomży i jej okolic w okresie wczesnego średniowiecza. 

- Generalnie liczymy na to, że uda nam się odpowiedzieć na szereg pytań, które mamy. Oczywiście, nie rozstrzygniemy wszystkich kwestii w ramach jednego tygodnia badań, ale to dopiero początek  – mówił dr Wadyl. -  Jest to jedno z piękniejszych miejsc i mam nadzieję, że uda nam się dowiedzieć więcej o jego historii – podsumował archeolog.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/10/2024 09:07

Najnowsze rolki



Najnowsze wiadomości