W Międzynarodowej Akademii Nauk Stosowanych w Łomży odbyła się uroczystość Czepkowania, podczas której oficjalnie zakończyło naukę 25 studentów kierunku pielęgniarstwo. Głównym bohaterom wydarzenia świętującym odbiór dyplomów ukończenia studiów I stopnia towarzyszyli najbliżsi oraz przedstawiciele władz uczelni.
- Czepkowanie w Międzynarodowej Akademii Nauk Stosowanych w Łomży ma szczególny wymiar, bo wracamy z tą uroczystością po kilku latach. Absolwentki i absolwenci na kierunku pielęgniarstwo to nasza duma – mówił dr inż. Ireneusz Żuchowski, rektor tej uczelni. - Dzisiaj grupa 25 kobiet i mężczyzn uzyskała prawa do wykonywania zawodu pielęgniarki, zawodu bardzo trudnego i odpowiedzialnego, ale dającego satysfakcję. Pragnę życzyć im, aby ze swojej pracy zawodowej czerpali zadowolenie. Gratuluję wszystkim, ponieważ trzy i pół roku ciężkiej i wytężonej pracy to ogromny sukces.
Jedną ze studentek, która założyła czepek pielęgniarki jest Joanna Kubeł. Pełniła ona rolę starosty na kierunku pielęgniarstwo.
- Jesteśmy pierwszym rokiem licencjackich studiów w MANS-ie. Studiowaliśmy w bardzo trudnych warunkach, okres pandemii dał nam się wszystkim we znaki, zarówno tutaj na uczelni, jak i w szpitalach. Daliśmy radę, przy wsparciu całej kadry uczelni oraz kolegów i koleżanek – stwierdziła Joanna Kubeł. - Chęć pomocy i spełnienia się, a przede wszystkim wdzięczność ludzi za pomoc im ofiarowaną jest to, co zawód pielęgniarki i lekarza stawia na nogi oraz daje chęć i siłę do dalszej pracy.
Rola pielęgniarki w systemie opieki zdrowotnej jest niezmiernie ważna i wielowymiarowa. Pielęgniarki pełnią kluczową rolę zarówno w bezpośredniej opiece nad pacjentami, jak i w szeroko rozumianym procesie leczenia i rehabilitacji. Wie o tym doskonale Artur Wnuk, dyrektor szpitala w Ostrowi Mazowieckiej.
- Spotkałem się z takimi sytuacjami w warszawskim szpitalach, gdzie zabiegi nie mogły się odbywać z braku pielęgniarki anestozjologicznej, a nie lekarza. Pokazuje to, jak ważną rolę odgrywają pielęgniarki, które często są niedoceniane – zauważa Artur Wnuk. - Absolutnie jest to bardzo ważny zawód, który wymaga pasji, empatii i wytrwałości.
Jak zaznacza Artur Wnuk, jest to armia 330 tysięcy przeważnie kobiet, mądrych i wykształconych. I jest ich pięć razy więcej niż funkcjonariuszy policji w Polsce.
- Bez pielęgniarek nie ma szpitala i służby zdrowia – mówi na zakończenie dyrektor.