Na drogach w województwie podlaskim cały czas panują bardzo trudne warunki. Jak informuje dyżurna zimowego utrzymania dróg Danuta Kiercul z PZDW wszystkie drogi wojewódzkie są przejezdne, ale panują utrudnienia związane ze śliskością i zawiewającym z pól śniegiem. Nie najlepiej jest też na drogach krajowych. Lokalnie występuje śliskość i błoto pośniegowe – zwłaszcza na odcinku Łomża - Augustów (DK61).
W wielu miejscach cały czas sypie śnieg – choć opady przesunęły się na południe województwa. Według informacji pogodowych z regionu (dane z godz. 7.00) lepsza sytuacja jest w rejonie Suwałkach – gdzie przestało sypać.
- Na drogach wojewódzkich pracuje cały sprzęt odśnieżający i przewcigołoledziowy, 46 pługów, trzy ciągniki, i piec piaskarek i dziesięć solarek – podkreśla Danuta Kiercul - Jednak sytuacja jest bardzo trudna - ślisko, wiatr zawiewa śnieg z pól na drogi.
Według informacji otrzymanych z białostockiego oddziału GDDKiA, drogi krajowe są przejezdne, ale lokalnie występuje śliskość i błoto pośniegowe – zwłaszcza na odcinku Łomża - Augustów ( DK61).
- Na drogi wyjechało 71 jednostek sprzętu odśnieżającego i przeciwgołoledziowego – informuje Rafał Malinowski z GDDKiA. – Problem polega na tym, że efekt pracy, przy tej pogodzie jest bardzo krótkotrwały. Śnieg jest zawiewany na odśnieżone drogi, a z drugiej strony wiatr wymiata sypaną sól. To trochę syzyfowa praca. Jedno jest pewne – nie zabraknie nam soli, mamy spory zapas i zakontraktowane dostawy.
Dobra sytuacja panuje na drogach kat. "S" - ekspresowych.
- Tam nawierzchnia jest czarna, czysta - informuje Rafał Malinowski.
Według prognoz opady śniegu mają się utrzymać jeszcze kilka dni.