Gęsi już znad Narwi odleciały. Chcieliśmy "upolować" je kamerą, ale spóźniliśmy się. Jak twierdzi dyrektor Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi - o trzy dni. Straciliśmy jednak niewiele, bo gęsi zwolniły miejsce dla innych gatunków ptaków, których przybywa z dnia na dzień. Wiosenna migracja ptaków wkracza w szczytowy okres.
Nad Narwią dzieje się w tych dniach bardzo wiele. Jedne ptaki przylatują, inne odlatują, ruch jak, nie przymierzając, na Dworcu Centralnym w stolicy. Wczesna wiosna to zdecydowanie jeden z najciekawszych okresów dla obserwatorów budzącej się do życia po zimie natury i czas intensywnej pracy dla przyrodników z Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi.
- Warto jest przyjechać nad Narew, żeby zobaczyć pierwsze stada batalionów, teraz już przyleciał kulik wielki, zaraz będą rydzyki i dużo więcej tych wodno-błotnych ptaków, które będzie można oglądać na powstających małych wysepkach, na łąkach doliny - tłumaczy dyrektor ŁPKDN Mariusz Sachmaciński.
W dolinie Narwi pojawiły się także pierwsze bociany. Jeden z nich zaobserwowany został w Pniewie, gdzie postanowił zasiedlić gniazdo i pozostać. Teraz trwają poszukiwania kolejnych bocianów, a dyrektor Sachmaciński ma pomysł jak sprawić, żeby pozostało ich w naszym regionie na sezon jak najwięcej.
- W Szkole Podstawowej w Drozdowie, 7 kwietnia będzie akcja pieczenia ciastek, nazywa to się busłowe łapy. Jest to stara, tradycyjna metoda przyciągania bocianów do gniazd, aby je zasiedlały. Pochodzi ta tradycja z naszych kresów wschodnich. Chcemy tę tradycję wprowadzić też tutaj w naszych stronach, aby prawdopodobieństwo zasiedlenia bocianów było dużo większe, zgodnie ze starymi przesłaniami. Takie cistka wkłada się do gniazda i one mają zachęcić ptaki do tego gniazda, żeby je zasiedliły - opowiada dyrektor.
Impreza w szkole w Drozdowie będzie otwarta dla wszystkich chętnych i Park, jako jej współorganizator zaprasza wszystkich chętnych do uczestnictwa.