28-letni mężczyzna i jego o dziesięć lat młodszy kompan, obaj doskonale znani funkcjonariuszom łomżyńskiej policji, postanowili okraść posesję przy ul. Krzywe Koło. Złapani na gorącym uczynku, rzucili się do ucieczki i sprytnie rozdzielili. Przy policji okazali się jednak bez szans.
Mężczyźni z jednej z posesji przy ul. Krzywe Koło w Łomży postanowili wynieść wartościowy drut miedziany. Zakradli się tam w nocy z soboty na niedzielę. Mieli pecha- w tym samym czasie ulicą przejeżdżał radiowóz wydziału patrolowego.
- Policjanci dostrzegli nerwowo zachowującego się mężczyznę. Po chwili zauważyli przedmiot przerzucany przez płot i kolejną osobę, przeskakującą przez ogrodzenie- relacjonuje Urszula Brulińska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Kiedy złodzieje zauważyli policjantów, rzucili się do ucieczki. W pewnej chwili rozdzielili się. Policjanci wybrali pościg za mężczyzną uciekającym z łupem- 500-metrowym drutem miedzianym- i po chwili go zatrzymali.
- Był dość agresywny wobec funkcjonariuszy. Badanie pokazało, że ma ponad promil alkoholu w organizmie- relacjonuje Urszula Brulińska.
28-latek został zatrzymany, a policjanci wrócili w pobliże miejsca kradzieży. Odnaleźli samochód, którym poruszali się sprawcy, a w nim rachunek ze skupu złomu, potwierdzający wcześniej dokonaną sprzedaż przedmiotów, prawdopodobnie także z przestępstwa. Wkrótce zatrzymali też młodszego, 18-letniego wspólnika.
Obaj mężczyźni przyznali się do tej i kilku innych kradzieży. Będą za nie odpowiadać przed sądem.