Zatrzymanych sześciu pijanych kierowców, dwa wypadki i czternaście kolizji na drogach Łomży i okolic- policja podsumowała tegoroczną akcję "Znicz". W ciągu czterech dni przedłużonego weekendu ranne zostały cztery osoby. Mimo wszystko, w ocenie policjantów, weekend minął dość spokojnie.
Do pierwszego wypadku drogowego doszło w miniony czwartek w pobliżu miejscowości Zbójna. 20-latka kierująca oplem straciła panowanie nad kierownicą, zjechała do rowu i uderzyła w drzewo (pisaliśmy o tym tutaj: http://www.mylomza.pl/home/region/item/3292-drzewo.html).
2. listopada, w Dzień Zaduszny, na Al. Legionów w Łomży potrącony został 42-letni mężczyzna.
- Z wstępnych policyjnych ustaleń wynika, że kierujący toyotą jadąc prawym pasem, podjął manewr ominięcia auta, które zatrzymało się przed przejściem dla pieszych. Potrącił znajdującego się na przejściu 42-letniego mężczyznę. Ranny pieszy został przewieziony do szpitala- podaje Urszula Brulińska z Zespołu Komunikacji Społecznej KMP w Łomży.
W ciągu czterech dni długiego weekendu policjanci zatrzymali sześciu kierowców pod wpływem alkoholu. Niechlubnym rekordzistą okazał się 51-letni łomżyniak, u którego badania wykazały ok.2,5 promila alkoholu w organizmie. W ostatnich dniach policjanci zanotowali też czternaście kolizji.
W całym województwie podczas akcji "Znicz" doszło do dwunastu wypadków, w których zginęły trzy osoby, a 17 zostało rannych (w tym czworo pieszych). Mundurowi podczas kontroli drogowych zatrzymali 54 nietrzeźwych kierowców.