Na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Łomży radni prawdopodobnie zajmą się sprawą wygaszenia mandatu radnego Marcina Mieczkowskiego. Powodem może być naruszenie ustawowego zakazu łączenia mandatu radnego z prowadzeniem działalności gospodarczej, wykorzystującej mienie komunalne miasta.
Chodzi o 6 metrów kwadratowych, które jeszcze przed objęciem funkcji radnego w przetargu Mieczkowski wynajął jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą na punkt informacyjno-kasowy na łomżyńskich bulwarach.
Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której radny uzyskał mandat. Sankcją za naruszenie tego zakazu jest wygaszenie mandatu radnego. Rada ma obowiązek podjąć taką uchwałę w terminie miesiąca od stwierdzenia, że radny korzystał z mienia komunalnego do prowadzenia działalności gospodarczej. Przed podjęciem uchwały konieczne jest umożliwienie radnemu złożenia wyjaśnień w sprawie.
Według ustawodawcy Mieczkowski miał od 6 maja trzy miesiące, gdy złożył ślubowanie na radnego, na zrzeczenie się funkcji lub zaprzestanie prowadzenia działalności.
- Tak naprawdę budkę kasową wynająłem z przetargu, zanim zostałem radnym. Umowę z MOSiR-em mam tylko do 30 września - tłumaczy nam Mieczkowski, który nie widzi przesłanek do jego odwołania.
Zaznacza też, że działalność kasowa na bulwarach jest już zakończona, a obecnie rejsy gondolą prowadzi jego małżonka.
Jeżeli rada nie podejmie odpowiedniej uchwały, wojewoda ma prawo wezwać radnych do usunięcia naruszenia w ciągu 30 dni. W przypadku dalszej bezczynności organ nadzoru po analizie tego przypadku ma prawo podjąć zastępczą uchwałę.
Mieczkowski zapowiada, że w razie wygaszenia jego mandatu, złoży skargę do sądu administracyjnego.