Do naszej redakcji dotarł e-mail od Czytelniczki oburzonej lekceważącą postawą rodziców, którzy pozwalają dzieciom na zabawę w miejscach, gdzie remontowane są drogi i chodniki lub modernizowane rury. Publikujemy ten głos i czekamy na Państwa opinie!
"Wielkie wykopy wzdłuż chodnika przy strzelnicy. Niby nic dziwnego, bo znaczna część miasta jest teraz rozkopana. Zatem ten widok nikogo nie dziwi.
Ale gdy dzieci bawią się na tych wykopach, to już szok! Na dzisiejszym spacerze byłam świadkiem, jak kilkanaścioro dzieci biegało sobie zadowolonych nad wykopami. Większość z tych dzieci nie biegała "samopas". Ich rodzice siedzieli na ławeczkach przy fontannie i placu zabaw, co jakiś czas krzycząc: "Kochanie, tylko ostrożnie!".
Czy bezmyślność ludzka ma jakieś granice? Przecież te wykopy mają po dwa- trzy metry głębokości! A starczy, że wielki nasyp z piachu osunie się odrobinkę...
Nie ma co winić robotników, że za słabo zabezpieczyli miejsca robót, bo musieliby podłączyć pastuchy, aby zabezpieczenie zadziałało w stu procentach! Rodzice pozwalający na takie zabawy dzieciom, powinni być surowo karani."
Czy Ty także uważasz, że rodzice pozwalają dzieciom na zbyt wiele? Czy sami wykazują się nierozwagą? Czekamy na opinie. Zabierz głos w dyskusji. Napisz komentarz.