Kierowca volkswagena passata jadąc drogą krajową nr 61 przed miejscowością Rydzewo nagle stracił panowanie nad autem. Osobówka nagle zjechała w prawo, dachowała i wylądowała w przydrożnej strudze.
Do zdarzenia doszło dziś po godzinie 22:30.
Na początku sytuacja wyglądała dosyć poważnie, ale jak się później okazało kierowcy passata na ostrołęckich numerach rejestracyjnych nic się nie stało. Zdołał się on uwolnić z auta, które leżało w strudze wody. Przybyli na miejsce zdarzenia strażacy-ochotnicy z Miastkowa postawili auto na koła.
Prawdopodobnie przyczyną dachowania na tym prostym odcinku drogi było zwierzę, które miało wyskoczyć nagle przed passata.
Warunki drogowe w regionie nie należą do najlepszych. Spadek temperatury powietrza poniżej 0°C spowodował zamarzanie mokrych nawierzchni dróg.