Reklama

Debata międzyreligijna: Chodzi o to, żeby dojść do Boga. Reszta nie jest tak ważna...- FOTO

17/06/2013 17:43

- Religii bronić nie trzeba, w każdej religii trzeba zaś modlić się za człowieka, który w nic nie wierzy- wyznała Satsita Khumaidova, która w zastępstwie muzułmańskiego imama pełniła rolę przedstawiciela islamu w pierwszej łomżyńskiej debacie międzywyznaniowej. Do pytań o wiarę i różnice między wierzącymi odnosili się także reprezentujący chrześcijan ks. Jacek Czaplicki i naczelny rabin Polski Michael Schudrich. Choć między panelistami pojawiały się różnice doktrynalne, zgodnie podkreślali, że życie religijne ma doprowadzić do tego samego Boga, taką czy inną ścieżką.

- Głęboko wierzę w to, że judaizm to najlepsza droga. Najlepsza dla mnie, nie dla drugiego człowieka, bo za niego decydować nie mogę- mówił Michael Schudrich. - Najlepszym przykładem jest komputer z drukarką. Żeby coś wydrukować, można wybrać opcję "plik- drukuj", można nacisnąć ikonę drukarki, a można wybrać z klawiatury skrót Ctrl+ P. Moja żona naciska ikonę, u mnie w biurze działa tylko skrót klawiaturowy. Obojętnie, którą drogą pójdziemy, i tak osiągniemy ten sam cel- kartka zostanie wydrukowana- opisywał obrazowo rabin, wzbudzając entuzjastyczny aplauz zgromadzonych w sali Centrum Katolickiego słuchaczy.

Wiarę i konkretne wyznanie, jako jedną z możliwych dróg dojścia do Boga, wskazywała też Satsita Khumaidova. Związana z Fundacją "Ocalenie" Czeczenka godnie zastępowała imama Jarosława Banasiaka, który nie dojechał na spotkanie.

Reklama

- Kiedy urodziłam się, rodzice zabili dla mnie baranka. Złożyli go Bogu, jako ofiarę za mnie. Zawsze powtarzali, że jesteśmy ludźmi wierzącymi- wspominała uchodźczyni. - Kiedy przychodzą problemy, trudności, zaczynamy szukać: to pod tym kamieniem, to pod innym. Myślę, że trzeba wrócić do początków. Spokojnie wypełniać to, o czym mówią- w przypadku islamu- filary wiary. A kiedy przyjdzie czas odejść... odejdę spokojna, że chyba zrobiłam to, co do mnie należało.

Debata zorganizowana przez warszawską Fundację "Ocalenie" w ramach łomżyńskiego Tygodnia Wielokulturowości w swoim założeniu miała pokazać, czy możliwe jest pokojowe współistnienie z wyznawcami innych religii i właśnie do tego wątku nawiązywał moderujący dyskusję Jacek Babiel.

Reklama

- Bez konfliktów pewnie nie będziemy żyli, bo zawsze znajdzie się jakiś oszołom- radykał (bo radykał to nie jest człowiek wiary, ale ten, który ją wypaczył), który będzie chciał wykorzystać religię jako oręż. Ale życie w pokoju jest możliwe, jeśli będziemy prawdziwymi chrześcijanami, wiernymi żydami i oddanymi muzułmanami- stwierdził ks. Jacek Czaplicki.

Prelegenci podkreślali łączność trzech wielkich religii- wiarę w jednego Boga i obecność świętej księgi: Biblii, Tory i Koranu. Zainspirowani celnymi uwagami, rzucanymi z sali przez łomżyńskiego poetę Henryka Gałę przyznali, że każda z ksiąg objawiających Słowo Boże przede wszystkim stawia na głęboki humanizm wobec siebie, świata i drugiego człowieka oraz uniwersalny system wartości.

Reklama

- Tak jak dom zaczynamy budować od mocnych fundamentów, tak i siebie- jeśli chcemy być dobrymi ludźmi- musimy budować, opierając się o mocne wartości. Inaczej nie przetrwamy- oceniła Satsita Khumaidova.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama