Po kilku miesiącach prac, remont bramy głównej cmentarza przy ul. Kopernika dobiega końca. Za miesiąc zobaczymy ich efekty.
Już wkrótce zakończy się remont bramy głównej cmentarza katedralnego w Łomży. Prace konserwatorsko-remontowe potrwają do połowy października.
- Badania obiektu wykazały, że w cokole kamiennym brakuje wielu kamieni, które pierwotnie podtrzymywały tę bramę, a powierzchnia drogi, która urosła przez 150 lat ok. pół metra zaczęła przykrywać też elementy ceglane, co powoduje stałe zawilgocenie ściany. Na podstawie badań warstw malarskich można stwierdzić, że nie całość bramy była malowana. Ubytki w warstwie tynku uzupełniano warstwą cementową, a działania atmosferyczne, na które owa brama jest wystawiona „robiły swoje”. Przed przystąpieniem do pracy pani mgr inż. Żaneta Walendziak zrobiła ekspertyzę techniczno – konserwatorską. Zakres i wykonanie prac było konsultowane z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków w Białymstoku Delegaturą w Łomży - mówi ks. Marian Mieczkowski, proboszcz łomżyńskiej katedry.
Reklama
Ks. Mieczkowski podkreśla również, że brama była remontowana już nie jeden raz:
- W historii tej budowli dokonywano wielokrotnie remontów, co widać na podstawie warstw malarskich. Miały one na celu poprawę estetyczną tej budowli. Była także próba uporania się z zawilgoceniem tejże budowli, poprzez wykonanie przepony iniekcyjnej, co nie zapobiegło przenikaniu wody w wyższe partie budowy. W ostatnich latach (zatem ponad 20 lat temu) na 200-lecie cmentarza dokonywano remontów, które miały na celu zabezpieczenie przed wilgocią.
Reklama
Brama utrzymana jest w stylu neogotyckim i powstała ok. 150 lat temu. Jej fundamenty zrobiono z kamienia polnego i łupanego (klinowane na zaprawie wapiennej), ściany wykonano ręcznie z cegły ceramicznej i połączono je zaprawą wapienną. Część ceglana była pierwotnie otynkowana tynkiem wapiennym i pomalowana na jasny błękit, detale architektoniczne z kolei były białe. Natomiast to, jak pierwotnie wyglądały skrzydła bramy i furty trudno powiedzieć, ponieważ to, co widzimy dzisiaj jest kompilacją zmian z czasów powojennych.
Na remont bramy trzeba było wyłożyć ponad 270 tys. zł. Wkład własny parafii wyniósł ok. 112 tys. zł. 50 tys. zł dorzucił marszałek, kolejne 50 tys. zł wyłożył urząd miejski. 60 tys. zł obiecała także podlaska konserwator zabytków, która ma przekazać te środki, kiedy prace zostaną sfinalizowane.