Najpierw podjechał na stację paliw volkswagenem golfem na łomżyńskich numerach rejestracyjnych. Zatankował za 300 złotych i nie zapłacił. Wkrótce ten sam golf, już na warszawskich tablicach, ponownie przyjął do baku paliwo za taką samą kwotę. Jego kierowca znów odjechał bez płacenia.
Do kradzieży paliwa doszło w ciągu ostatnich dwóch tygodni. 19-latek, mieszkaniec gminy Piątnica, poruszał się volkswagenem golfem.
W zależności od potrzeb, zmieniał tablice rejestracyjne auta. Golf jeździł na rejestracji łomżyńskiej lub warszawskiej. W ten sposób młody mężczyzna w Łomży okradł dwie stacje paliw, tankując na nich paliwo za 600 złotych. Używając kradzionych tablic, za 130 złotych auto zatankował w Grajewie. Stamtąd też odjechał bez płacenia.
Wszystkie kradzieże zostały zgłoszone policji. Analiza nagrań z monitoringu zamontowanego na stacjach i powiązanie ze sobą wszystkich zdarzeń naprowadziły mundurowych na trop 19-latka.
- Równie szybko policjanci dotarli do 21-letniej kobiety, której samochód uczestniczył w kradzieżach paliwa- informuje Ewelina Szlesińska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Oboje młodych ludzi usłyszało już zarzuty. 19-latek będzie odpowiadał za kradzież tablic rejestracyjnych i kradzież paliwa.
21-letnia kobieta zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za dopuszczenie do tego, by jej samochodem kierowała osoba bez uprawnień. Na jej konto powędrowała także zgłoszona znacznie wcześniej kradzież paliwa na jednej z łomżyńskich stacji. 21-latka "na koszt stacji" zatankowała wówczas samochód za 50 złotych.