Reklama

Duchowny z Łomży pośmiertnie odznaczony najważniejszym tytułem izraelskim.

03/07/2014 10:54

Rodzina ks. Mikołaja Ferenca pochodzącego z Łomży kapłana, odebrała tytuł Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata za ukrywanie Żydów. Jest to najwyższe odznaczenie izraelskie nadawane przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem w Jerozolimie. Na uroczystościach w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski był Marek Lechowicz, syn bratanicy księdza.   


Zaszczytny tytuł pośmiertnie przyznany ks. Ferencowi odebrała w siedzibie KEP rodzina, m.in.: siostry Halina Miller i Maria Przeździecka (z domu Ferenc) - bratanice księdza, córka Marii Elżbieta, Agnieszka Gawrońska, bratanek Zygmunt Ferenc oraz Marek Lechowicz - syn Lucyny, bratanicy kapłana.
- Była to wzruszająca uroczystość, tym bardziej, że przyznanie odznaczenia doprowadziło do spotkania się z rodziną, której bardzo długo nie widziałem - wyznaje Marek Lechowicz. - Rodzin w naszym mieście, których bliscy pomagali w czasie wojny społeczności żydowskiej jest dużo więcej. Dlatego ważne jest, aby ta nagroda znalazła swoje godne miejsce, aby inni mogli się z nią utożsamiać.

Marek Lechowicz w konsultacji z Bertą Turzyński tworzy adaptację filmową na podstawie książki Ewy Turzyńskiej, pt.: „Sądzonym mi było żyć”.
- Film ten będzie opowiadał o niezwykle dramatycznej historii ocalenia matki z dzieckiem, którzy przeżyli piekło na ziemi – mówi scenarzysta i prezes Podlaskiego Regionalnego Funduszu Filmowego.
Będzie to kolejna historia bezpośrednio związana z Łomżą i bohaterstwem jej mieszkańców, którą Marek Lechowicz chciałby sfilmować.

Medalami Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata uhonorowani zostali pośmiertnie: ks. Mikołaj Ferenc, ks. Antoni Kania, ks. Jan Raczkowski, s. Adela Rosolińska, s. Kornelia Jankowska.

Uroczystość po raz pierwszy odbyła się w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski  w obecności polskich biskupów. Wziął w niej udział Biskup Pomocniczy Diecezji Łomżyńskiej Tadeusz Bronakowski.
 
Przypomnijmy, że rodzinę ks. Mikołaja Ferenca odnalazł redaktor Henryk Sierzputowski z Serwisu Historycznego Ziemi Łomżyńskiej. Serwis o poszukiwaniu rodziny pochodzącego z Łomżycy Mikołaja Ferenca powiadomiła Beata Dżon, tłumaczka i korespondentka prasowa z Wiednia.  
 
Ks. Mikołaj ferenc urodził się 15. września 1894 r. na Łomżycy. Mając 25 lat wstąpił do zakonu kapucynów. Przyjął imię Ignacy. Następnie został proboszczem parafii w Markowej na Ukrainie. To tam w 1943 r. trafiła Żydówka Ewa Trauenstein. W niedługim czasie dołączył do niej syn Lonek.Ksiądz Ferenc przedstawił kobietę jaką żonę swojego przyjaciela porucznika, który zginął podczas wojny, ona zaś wychowuje syna swojej siostry wywiezionej do Rosji. Lonek zwracał się do swej mamy "ciociu". Dla niepoznaki Ewa Trauenstein uczęszczała na msze święte. Razem z gospodynią Eugenią Stefańską siadała na pierwszej ławce. Lonek zaś został ministrantem - opisują włączający się w poszukiwania rodziny księdza dziennikarze Naszego Dziennika. 14. stycznia 1944 r. na plebanię w Markowej wdarły się bandy UPA. Banderowcy bezwględnie na oczach Żydówki i gospodyni księdza zamordowali Mikołaja Ferenca. Chcieli zabić Lonka, ale ten dobrze się ukrył.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości