Śledztwo w sprawie Beaty Z., która prawdopodobnie zabiła pięcioro swoich dzieci, zmierza do końca. Prokuratorzy planują pod koniec lipca sporządzić już akt oskarżenia kobiety. Kilka dni temu zakończyła się kilkutygodniowa obserwacja psychiatryczna mieszkanki Hipolitowa.
- Na razie opinia specjalistów nie dotarła do prokuratury. Czekamy na jej przesłanie- mówi prokurator Maria Kudyba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łomży dodając, że śledztwo w tej sprawie dobiega końca. - W kwietniu zostało przedłużone do 27. lipca, podobnie jak areszt tymczasowy podejrzanej, i w tym terminie zamierzamy je ukończyć- potwierdza.
42-letnia Beata Z. na obserwację psychiatryczną trafiła pod koniec maja. Lekarze mieli m.in. ustalić, czy kobieta zdawała sobie sprawę z tego, że porzucone przez nią tuż po urodzeniu dzieci, umrą z głodu i zimna. Taką przyczynę śmierci noworodków wykazała bowiem przeprowadzona ekspertyza biegłych z zakresu medycyny sądowej.
Śledczy stawiają mieszkance Hipolitowa zarzut przynajmniej pięciokrotnego zabójstwa swoich dzieci. Ciągle nie wiadomo jednak, co stało się z szóstym dzieckiem podejrzanej, urodzonym między 1998 a 2012 rokiem. Pojawiające się przypuszczenia mówią o przekazaniu dziecka, być może w zamian za korzyść majątkową.
Równolegle prokuratorzy prowadzą też śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez osoby służbowo zajmujące się Beatą Z. i jej rodziną.
Chodzi o kuratora sądowego, pracownika socjalnego z Miejsko- Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Stawiskach oraz policjanta z komisariatu w Stawiskach, którzy nie powiadomili organów ścigania o prawdopodobnym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez 42-letnią kobietę.
Ta sprawa, jak przyznaje prokurator Kudyba, jest wielowątkowa. Na razie nikomu nie zostały przedstawione zarzuty.