Nie pogoń za wiedzą, ale łatwym zarobkiem sprawiły, że w 2004 roku młody łomżyniak włamał się do jednej z miejskich bibliotek. Ukradł tam kosiarkę do trawy. Kradzieży dopuścił się też kilka miesięcy temu i na początku lutego tego roku- aż wreszcie został zatrzymany.
28-letni dziś łomżyniak na początku lutego tego roku zajął się okradaniem klatek schodowych w blokach. Z jednej zabrał młot pneumatyczny o wartości 4 tys. złotych, z innej- wózek dziecięcy wyceniony na ok. tysiąc złotych. Po tych kradzieżach został zatrzymany przez policję.
Funkcjonariusze szybko dopasowali także do mężczyzny wydarzenie z maja ubiegłego roku. W jednej z miejscowości pod Łomżą, wypychając okno włamał się do pomieszczenia gospodarczego, z którego zabrał kosiarkę spalinową i elektryczną oraz kanister z paliwem.
Łomżyniak nie spodziewał się jednak, że policjanci sięgną do kartoteki jeszcze głębiej i przypiszą mu kradzież sprzed dziesięciu lat. W 2004 roku 18-letni wówczas mężczyzna włamał się do miejskiej biblioteki. Wyniósł z niej wartą 600 złotych kosiarkę do trawy.
- Zatrzymany mieszkaniec miasta odpowie za wszystkie kradzieże. Postawione zostały mu cztery zarzuty- przekazuje Urszula Brulińska z zespołu prasowego łomżyńskiej policji.