Reklama

Dziewczyna z Nowogrodu pochowana w lesie?

20/12/2017 09:50

Wioleta Wróbel z miejscowości Radgoszcz w gminie Troszyn rozpoczęła poszukiwania rodziny zmarłej w 1944 roku 15-letniej dziewczyny, spoczywającej w leśnym grobie. W poszukiwania angażuje się coraz więcej osób. Z pierwszych ustaleń wynika, że zmarła dziewczyna mogła pochodzić z okolic Nowogrodu. Z innego źródła pochodzą informacje o urodzonej w 1929 roku w Nowogrodzie Teresie, która w lutym 1943 jako robotnik przymusowy rozpoczęła pracę w łomżyńskiej cegielni. Była tam do czerwca 1944. Czy to ta sama osoba?

Na profilu "Ocalić od Zapomnienia" na Facebooku podjęty został temat grobu znajdującego się w lesie w gminie Troszyn. Opiekuje się nim rodzina pani Wiolety z Radgoszczy.

"Kilka lat temu tata Wiolety natknął się na leśny grób. Zbutwiały, przechylony krzyż i kopczyk, mogący świadczyć o miejscu pochówku. Nie mógł przejść nad nim obojętnie. Udał się do pobliskiego Kamionowa(mazowieckie), gdzie po rozmowie z najstarszym z mieszkańców wsi zebrał trochę informacji. Nieżyjący już Jan Białobrzeski opowiedział historię Dziewczyny, która w 1944 trafiła do radzieckiego szpitala w Kamionowie. Była chora na tyfus. Zmarła we wrześniu 1944 i została pochowana w pobliżu szpitala razem z radzieckimi żołnierzami. Sęk w tym, że wszystkich żołnierzy ekshumowano i pochowano na cmentarzu wojennym w Ostrołęce. Szpital zamknięto, o miejscu zapomniano. To dziecię tam zostało. Według św.pamięci Jana, Dziewczyna pochodziła z okolic Nowogrodu." - czytamy na profilu "Ocalić od Zapomnienia".

Reklama

Ustalenie tożsamości spoczywającej w leśnym grobie dziewczyny z pewnością będzie bardzo trudne, bo od śmierci dziewczyny minęło już 73 lata. Historia zna jednak wiele przypadków ocalenia od zapomnienia osób pochowanych w niepoświęconej ziemi przed wieloma laty. Może w tym przypadku również się uda? Poszukiwani są krewni nieznanej dziewczyny spoczywającej w lesie w gm. Troszyn. Być może rzeczywiście w okolicach Nowogrodu krąży opowieść o krewnej, która zaginęła w 1944 roku. Być może wspólne działania wielu ludzi będą mogły doprowadzić do odnalezienia krewnych dziewczyny, a także ustalenia jej tożsamości i pochówku w godnym miejscu.

Na profilu "Ocalić od Zapomnienia" znajdujemy również taką informację: "Przeszukując Internet trafiłam na coś ciekawego. Otóż 26. stycznia 1929 w Nowogrodzie urodziła się Teresa Wójcik, córka Jana i Marianny. Strona straty.pl podaje, że Teresa w lutym 1943 jako robotnik przymusowy rozpoczęła pracę w łomżyńskiej cegielni. Była tam do czerwca 1944. Czy to nasza Dziewczyna z lasu? Czy to ona w czerwcu trafiła do szpitala radzieckiego? Jeśli tak, to rodzina nie mogła jej szukać w Kamionowie, bo skąd mogliby się o leczeniu córki dowiedzieć?"

Reklama

Post zawiera także apel do wszystkich osób, które zechcą przyczynić się do wyjaśnienia tej zagadki, o pomoc poprzez przekazywanie informacji jak największej liczbie osób. Może to pomóc w odnalezieniu krewnych tajemniczej dziewczyny, którzy być może wciąż ją wspominają nie znając miejsca jej pochówku, a może nawet nie mając całkowitej pewności, że nie żyje.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości