Słodycze, drobne zabawki i kosmetyki - to najczęstsze prezenty, jakie Mikołaj zostawia pod poduszką 6 grudnia. Zdarza się jednak, że czasem święty jest bardziej dowcipny.
- Dwa lata temu obudziłem się w towarzystwie... rózgi - wspomina Cezary, 40-letni łomżyniak. - Do tej pory nie wiem, czemu. Chociaż podejrzewam, że żona chciała mnie "ukarać" za to, że nie pomagałem jej zbytnio w porządkach przedświątecznych.
Iga Sowulska przypomina zaś sobie, jak Mikołaj podarowal jej dodatkowe lekcje jazdy przed egzaminem na prawo jazdy.
- Dzięki temu poradziłam sobie na egzaminie. Ale prezent, trzeba przyznać, nietypowy - wspomina.
Mikołajki, już od średniowiecza, obchodzimy na pamiątkę biskupa Mikołaja z Miry. Według podań, po bogatych rodzicach otrzymał on w spadku znaczny majątek, którym chętnie dzielił się z ubogimi. Wyróżniał się pobożnością i miłosierdziem. Przypisywane mu są cuda, mi.in. wskrzeszenie oraz uratowanie całego miasta od klęski głodu.
Mikołaj zmarł w połowie IV wieku i został ogłoszony świętym. Postać tę czci zarówno kościoł katolicki, jak i prawosławni.