Reklama

[FOTO] Mrozu i Sobota pokonali burzę

08/06/2013 10:52

Ani problemy techniczne, ani gwałtowna burza, która przeszła nad Łomżą podczas kończącego tegoroczne Juwenalia koncertu, nie były w stanie pokrzyżować planów ich organizatorom. Zaproszone gwiazdy, mimo ulewy i burzy z piorunami, bez problemu skupiły tłum swoich wielbicieli pod sceną ustawioną na parkingu Państwowej Wyższej Szkoły Informatyki i Przedsiębiorczości. Publiczność, która z powodu kłopotów z zasilaniem musiała ponad dwie godziny czekać na rozpoczęcie koncertu, doskonale bawiła się podczas występów swoich idoli Łukasza Mroza, ksywa Mrozu i szczecińskiego rapera Michała „Soboty” Sobolewskiego.

Opóźnienie rozpoczęcia koncertu spowodowało, że zaplanowane przed pojawieniem się gwiazd występy lokalnych zwykonawców musiały zostać mocno okrojone lub odwołane. Jednocześnie padający deszcz spowodował, że występujące w roli supportu łomżyńskie zespoły "Politykę" i "The BL Blues Band" wysłuchała zaledwie garstka fanów. Dopiero kiedy na scenie pojawiła grupa Muzyczny Garaż PWSIiP złożona ze studentów łomżyńskiej uczelni, zrobiło się nieco tłoczniej. Niestety, kiedy przyszła kolej na występ tancerzy z C.T. Group i grupy Skrecz, burza nasiliła się wyganiając sprzed sceny niemal wszystkich.

Dopiero pojawienie się popularnego "Mroza" sprawiło, że tłum, mimo wciąż padającego deszczu, zaczął gęstnieć. Publiczność razem z artystą wykonała jego największe przeboje „1000 m nad ziemią”, „Ctrl alt delete”, „Femme Fatale” czy „Miliony monet”. Po występie "Mrozu" bardzo chętnie pozował do zdjęć ze swoimi fankami i rozdawał autografy.

Reklama

Na zakończenie koncertu wystąpił znany raper ze Szczecina "Sobota". Jego teksty, opowiadające o codziennym życiu osiedlowego blokersa, trafiają łatwo fanów, a energia przekazywana podczas koncertu powoduje, że atmosfera jest niepowtarzalna. Tak było i tym razem, a występ "Soboty" zostanie z pewnością na długo w Łomży zapamiętany.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama