Wczoraj około godz. 18.55 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wysokiem Mazowieckiem odebrał zawiadomienie o zaginięciu niepełnosprawnej intelektualnie 22-letniej kobiety z jednej ze wsi w powiecie wysokomazowieckim. W poszukiwaniach zaginionej uczestniczyli też ratownicy z GR "Nadzieja".
- Około godz. 18.55 policjanci zostali powiadomieni, że zaginęła 22-letnia kobieta. Do poszukiwań stawili się policjanci i strażacy. Wezwana została też Grupa Ratownicza "Nadzieja" z Łomży, która bardzo szybko pojawiła się na miejscu w sile 19 osób. Oprócz tego w poszukiwaniach uczestniczyli również okoliczni mieszkańcy. Do przeszukania był las o powierzchni 1000 ha czyli bardzo rozległy obszar - relacjonuje asp. szt. Alicja Buczkowska, rzeczniczka KPP Wysokie Mazowieckie.
Jak poinformowała nas policjantka, rodzina zaginionej wskazała, że kobieta najprawdopodobniej poszła właśnie do tego lasu. Przeszukanych zostało około 600 ha lasu. Około 21.25 kobieta została odnaleziona przez myśliwego, który polujac na tym terenie miał informację o poszukiwanej i również rozglądał się za nią.
Rzeczniczka wysokomazowieckiej Policji podkreśla szybkość pojawienia się na miejscu i liczebność ekipy z GR "Nadzieja". Z punktu widzenia ratowników nie było w tym nic nadzwyczajnego.
- Komenda Powiatowa Policji w Wysokiem Mazowieckiem skorzystała z procedury wypracowanej przez Grupę Ratowniczą oraz Komendę Wojewódzką Policji w Białymstoku jeszcze w ubiegłym roku. Na ogłoszony alarm w przeciągu kilku minut na bazie stawiło się niemal 20 ratowników. Pół godziny po telefonie wyjechały do akcji wyjechały dwa zespoły: zespół ratowniczo - poszukiwawczy oraz zespół ratownictwa medycznego wraz z samochodem terenowym, ambulansem ratunkowym i pojazdem operacyjnym - relacjonują ratownicy z GR "Nadzieja".
Konwój został pod Wysokiem Mazowieckiem przejęty przez oczekujący radiowóz, który poprowadził ratowników na miejsce działań. W tym czasie, jak już wspominaliśmy, poszukiwana została odnaleziona. Ratownicy medyczni z zespołu ratownictwa medycznego GR przebadali poszkodowaną, a następnie przekazali zespołowi ratownictwa medycznego, który dojechał z Wysokiego Mazowieckiego.
- U kobiety nie stwierdzono żadnych obrażeń i została ona przekazana pod opiekę matki - dodaje asp. szt. Alicja Buczkowska.