- Taniec ludowy to coś, co zaraża pasją i optymizmem, pozwala spotkać wspaniałych ludzi i naprawdę niepowtarzalnie spędzić czas. Ja tańczę tak już od 21 lat- mówi z uśmiechem Urszula Kozikowska z Zespołu Pieśni i Tańca Łomża. Tancerze przez całą niedzielę zachęcali łomżyniaków do ruchu, z zapałem ucząc wycinania znanych z krakowiaka hołubców. Próbowali przekazać swoją miłość do polskich tańców narodowych.
Wytnij hołubca to akcja ogólnopolska, organizowana od trzech lat przez studentów pasjonujących się tańcami narodowymi. W październiku happeningi popularyzujące taką formę ruchu odbywają się na ulicach miast całej Polski. Tym razem po raz pierwszy do zabawy postanowił przyłączyć się Zespół Pieśni i Tańca Łomża, obchodzący w tym roku swoje 35-lecie istnienia.
We współpracy z Galerią Veneda, tancerze niestrudzenie uczyli łomżyniaków trudnej sztuki wycinania hołubców. Zabawa trwała na miejskich ulicach, którymi barwny korowód tańczących par przeszedł z gmachu Państwowej Wyższej Szkoły Informatyki i Przedsiębiorczości na Starówkę, a stamtąd na łomżyńskie bulwary, oraz w Galerii Veneda. Tancerze popularyzowali kroki polskich tańców ludowych nie tylko wśród najmłodszych. Do zabawy starali się wciągnąć i dorosłych, ucząc trudnego kroku krakowiaka klientów centrum handlowego.
- To jest jak wzbijanie się w powietrze, chwila lotu- uśmiecha się tancerka Zespołu Pieśni i Tańca Łomża Urszula Kozikowska. - Choć to trudny krok, łomżyniakom wychodzi nad wyraz dobrze- przyznaje.
Punktualnie o godz. 17.00, w łączności z całą Polską, w holu Galerii Veneda tancerze i widzowie starali się pobić rekord w wycinaniu hołubców. To uderzenie obcasem o drugi obcas, wraz z podskokiem. Krok charakteryzuje tańce z Europy Środkowo-Wschodniej.
Odświeżenie znajomości tańców ludowych okazało się dla mieszkańców regionu inspirującym doświadczeniem.
- Kroki poloneza zna prawie każdy, uczyliśmy się go na studniówkę- mówili zapytani przez nas łomżyniacy i bez zastanowienia potrafili wymienić inne polskie tańce ludowe: mazura, krakowiaka czy oberka. - Choć ich znajomość zanika, odpowiednio popularyzowane- jak choćby przez dzisiejsze wydarzenie, mogą stać się pasją młodego pokolenia- przyznawali.