Trzy punkty pojechały do Morąga. Drużyna Huragana zwyciężyła w sobotnim spotkaniu rozegranym na stadionie przy ulicy Zjazd 0:3. Było to pierwsze wiosenne zwycięstwo morążan i kolejna porażka biało-czerwonych. - Szkoda, bo ta pierwsza połowa wiązała jakieś nadzieje - mówił po meczu trener Robert Speichler.
- Byliśmy równorzędnym przeciwnikiem w pierwszej połowie, zabrakło przede wszystkim ostatniego podania albo odpowiedniej decyzji - mówił Speichler.
Wszystkie trzy bramki morążanie zdobyli w drugiej połowie spotkania rozegranego na Stadionie Miejskim w Łomży. Pierwszy raz piłka do siatki wpadła w 52. minucie za sprawą Joao Augusto, który pokonał bramkarza Łomżan strzałem z głowy. Kolejną bramkę, również strzałem z głowy zdobył Rafał Maciążek po rzucie rożnym w 71. minucie meczu. Trzeci raz piłka do siatki wpadła w 81. minucie. Jej zdobywcą został Joao Augusto, który pokonał Pawła Lipca w sytuacji sam na sam.
Sobotni mecz był pierwszym wygranym spotkaniem Huragana Morąg w rundzie wiosennej i czwartym przegranym przez Łomżan, którzy w dalszym ciągu mają na swoim koncie tylko 6 punktów. W tym sezonie wygrali jedynie 2 spotkania, a przegrali aż 19, strzelili 20 i stracili 56 bramek. Sytuacja w tabeli wygląda jeszcze gorzej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że przedostania drużyna Mazura Ełk zdobyła 14 punktów, a trzecia od końca Victoria Sulejówek - 19. Znajdujący się na 15. miejscu (ostatnim "bezpiecznym") Ruch Wysokie Mazowieckie ma na koncie 21 punktów.
W najbliższą środę (10.4) biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Krypnianką Krypno w ramach 1/4 finału Okręgowego Pucharu Polski. Kolejne ligowe spotkanie już 13 kwietnia w Ełku. Rywalem Łomżan będzie zespół tamtejszego Mazura.
ŁKS 1926 Łomża - Kaczkan Huragan Morąg 0:3 (0:0)
Bramki: Augusto (52), Maciążek (71), Augusto (81)
zdj. ilustracyjne