W czasie uroczystej sesji Rady Miejskiej z okazji 606. rocznicy nadania Łomży praw miejskich rektor Akademii Łomżyńskiej dr hab. Dariusz Surowik - prof. AL, wygłosił inspirujące przemówienie dotyczące roli uczelni w życiu lokalnej społeczności. Podkreślił, że Akademia Łomżyńska, obchodząca w tym roku swoje 20-lecie, jest jednym z filarów miejskiej wspólnoty, który to filar nie zawsze był doceniany przez miejskich rajców.
Rektor Surowik przypomniał trudne początki uczelni, wspominając założyciela i pierwszego rektora śp. Kazimierza Pieńkowskiego, który przez cztery lata walczył o powstanie uczelni.
- Odbył setki rozmów, zajrzał w każdy zakątek ziemi łomżyńskiej, aby przekonywać, że powstanie państwowej uczelni będzie skokiem cywilizacyjnym dla całego regionu - mówił rektor. - 26 stycznia 2005 roku rektor śp. prof. Kazimierz Pieńkowski, prorektor prof. Andrzej Jordan oraz kanclerz Henryk Trojanowski wzięli udział w obradach sesji Rady Miejskiej w Łomży. Tłumaczyli, że nie przemysł, nie turystyka, ale szkolnictwo wyższe i edukacja powinny być najsilniejszą gałęzią rozwoju gospodarczego miasta. Prof. Andrzej Jordan, który odpowiadał za sprawy współpracy z zagranicą, mówił jak w niewielkich miastach Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Belgii czy Wielkiej Brytanii uczelnie kreują rozwój ekonomiczny, rozwój kulturalny, determinują styl życia, a nawet układ urbanistyczny. Poprzez badania naukowe, ale także życie studenckie, społeczną oraz zawodową kreatywność młodych ludzi. Opowiadał o komercjalizacji wiedzy i technologii, o tworzeniu powiązań pomiędzy studentami i absolwentami a przemysłem i przedsiębiorcami czy inwestorami.
Reklama
Niestety, na tamten moment argumenty przedstawicieli uczelni wydawały się być niewystarczającymi dla miejskich radnych, co także wyartykułował w swoim wystąpieniu rektor Surowik.
- Nasi akademicy opuszczali sesję niestety w poczuciu dużego rozczarowania, gdyż ich argumenty nie zostały przyjęte i nie spotkały się ze zrozumieniem ówczesnych radnych. Także w kolejnych latach akcenty dyskusji o przyszłości miasta szły raczej w innych kierunkach niż poszukiwania akademickiej tożsamości Łomży.
Poza trudnymi początkami skrupulatnie opisanymi przez rektora Surowika radni miejscy mieli także okazję posłuchać o tym, jak dynamicznie rozwinęła się Akademia Łomżyńska w ostatnich latach.
- Musieliśmy biec dwa razy szybciej niż inni, aby być w tym miejscu, w którym oni dawno już byli. Nie było łatwo, ale było warto.
Wspomniał on także o międzynarodowych sukcesach przedstawicieli uczelni i ich współpracy z czołowymi uniwersytetami z całego świata.
- Jesteśmy jako Akademia Łomżyńska rzeczywiście na mapie Europy i świata.
Rektor Surowik zaznaczył, że obecność uczelni w mieście ma ogromny wpływ na jego rozwój gospodarczy i społeczny.
- Każda zainwestowana w badania złotówka to około 8 do 13 zł wyższego PKB. Miasta, które posiadają silne uczelnie, rozwijają się do 30% szybciej niż te pozbawione wskaźników akademickości.
Reklama
Apelował on także o większą współpracę pomiędzy uczelnią a lokalnymi władzami.
- Potrzebujemy dyskusji, wymiany poglądów, a przede wszystkim strategii na kolejne lata, aby wspólnie promować miasto i Akademię Łomżyńską.
Filozof, logik i matematyk Dariusz Surowik zakończył swoje przemówienie mocnym akcentem:
- Akademia Łomżyńska jest wspólnym dobrem miasta. Bez silnej uczelni, wypracowanej rękami akademickiej wspólnoty i wspólnoty miasta, ponad 600 lat historii Łomży przestanie mieć za dekadę lub dwie jakiekolwiek znaczenie, jeżeli nie znajdziemy sposobu i właściwej odpowiedzi na pytanie jak wykorzystać nasz największy atut i zbudować akademicką Łomżę.