Reklama

Jechał pijany i uderzył w drzewo. Ranni pasażerowie próbowali ukryć ślady. [FOTO]

24/06/2014 16:59

Osobowa mazda z dużą prędkością uderzyła w przydrożne drzewo. Jej pijany kierowca razem z nastoletnimi synami, mimo odniesionych obrażeń próbowali zamaskować ślady wypadku. Z sąsiedniego Siemienia ściągnęli ciągnik rolniczy, który miał zabrać rozbity samochód. Służby ratunkowe powiadomił postronny obserwator.

Do wypadku doszło ok. godz. 17.00 na drodze dojazdowej do Siemienia Nadrzecznego. Mazda 6 jechała od strony Starej Łomży.

Nagle jej kierowca stracił panowanie nad kierownicą pojazdu i z dużą siłą uderzył w drzewo. Cały przód auta uległ zniszczeniu. W samochodzie podróżowało dwóch synów kierowcy: 15 i 17-latek. 

Chwilę po wypadku, mężczyźni- być może na skutek szoku- zdecydowali się jednak nie wzywać karetki ani policji. Sami próbowali zatuszować ślady wypadku. Kierowca mazdy piechotą udał się do pobliskiego Siemienia po traktor. Po chwili wrócił z pojazdem i usiłował zabrać z miejsca wypadku swoje rozbite auto. Samochód przejechał kilkadziesiąt metrów, rozlewając na drodze niebezpieczne płyny i oleje.

Reklama

W tym czasie na miejsce dojechały już policja, straż pożarna i karetka. Służby zawiadomił zapewne postronny obserwator zdarzenia.

Wszyscy podróżujący mazdą zostali zabrani do szpitala. Policjanci ustalili, że kierowca był pod wpływem alkoholu.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama